W Kuźnicach ruszałam w deszcz i mgłę, które od początku dawały jasno do zrozumienia, że łatwo nie będzie.
W Kuźnicach ruszałam w deszcz i mgłę, które od początku dawały jasno do zrozumienia, że łatwo nie będzie.
Soszów zdobywać czas…
Jak to możliwe, że po takim czasie? No tak jakoś wyszło. Po prostu!
… czyli nie tylko Kopernik i pierniki.
Czyli kierunek Bory Tucholskie.
Najdłuższy, bo aż 9-dniowy! Tydzień Kultury Beskidzkiej.
Patrząc na te tłumy, jest zupełnie prawdopodobne.
Czyli z wizytą w stolicy.
No nie może być inaczej. Maj bez Wisły, to maj stracony.
Robi wrażenie niezwykłe.