Zaskakująca, majestatycznie, a nawet rzec by można złowrogo górująca nad miastem. Takie właśnie wrażenie zrobiła na mnie Twierdza w Kłodzku.
Zaskakująca, majestatycznie, a nawet rzec by można złowrogo górująca nad miastem. Takie właśnie wrażenie zrobiła na mnie Twierdza w Kłodzku.
Wielkanoc od lat tradycyjnie kojarzy mi się z wiosennym rodzinnym wyjazdem. Przeważnie w Tatry. Tym razem jednak wybrałam się, by eksplorować Kotlinę Kłodzką.
Mimo, że jeszcze gdzieniegdzie skuta lodem, a szczególnie na rzece, Wisła przyjęła mnie jak zwykle bardzo gościnnie.
Nie sądzę, by tytuł mijał się z prawdą. Nic jednak nie jest wieczne. Wspomnienia jednak pozostają z nami na zawsze…
Co ciekawe – bynajmniej nie chodzi tu o odległy Biegun Północny…., ale położony znacznie bliżej Zator. Bo własnie w nim ten najbardziej uwielbiany przez dzieci święty w Parku Świętego Mikołaja w Zatorlandzie urządził swój bajkowy świat.
Patrząc dziś za okno, trudno uwierzyć, że jeszcze dzień przed sylwestrem była zima. Śnieg szczególnie zaskoczył w górach.
Jeszcze nigdy wcześniej nie wyglądał tak dostojnie. Na progu zimy oświetlony promieniami słońca zauroczył mnie po raz kolejny.
Jak tu nie wierzyć w magię Świętego Mikołaja? Tylko bowiem dzięki niej nie będziemy musieli podróżować na spotkanie ze Świętym na Biegun Północny. Tak uwielbiany przez najmłodszych poczciwy staruszek rozdający prezenty w tym roku postanowił osiedlić się nieco bliżej. A że mimo sędziwego wieku wciąż ma mnóstwo energii i ponad wszystko uwielbia dobrą rozrywkę, przeniósł się do Parku Rozrywki Zatorland!
Nawet z początkiem listopada potrafią zachwycić. Mimo, że jesienny chłód jest już niestety wyczuwalny, Beskidy warto przemierzać nawet u progu zimy.
Choć to własnie dzięki nim ten Park Rozrywki w Zatorze zasłynął niemal na cała Polskę, Zatorland poza dinozaurami kryje w sobie szereg innych niespodzianek, które potrafią zaskoczyć. Jakie to atrakcje? Przekonajcie się sami!