Z nadzieją na śnieżne ferie

7 stycznia 2020

Skoro nawet w mieście lekko przypruszyło, myślę, że jest duża szansa, że zimowy wypoczynek śródroczny dzieci i młodzieży w górach może być całkiem śnieżny.

 

A do ferii w województwie śląskim pozostał już niecały tydzień. Startują one bowiem już 13 stycznia. Dwa tygodnie laby zatem czekają i przynoszą nadzieję na to, że ci którzy zaplanowali wyjazd na zimowisko, obóz sportowy, bądź inną formę spędzania czasu, dla której śnieg jest niezbędny, nie będą zawiedzeni. Sytuacja pogodowa w górach zmienia się niemal, jak w kalejdoskopie. Kiedy w minioną niedzielę opuszczałam Beskidy, ze śniegiem było co najmniej oszczędnie. Jak jednak donosi mój specjalny wysłannik, z każdym dniem białej pokrywy przybywa szczególnie na stokach. Dbają o to bardzo właściciele tamtejszych ośrodków narciarskich. Armatki naśnieżające pracują prawie bez przerwy. I produkują śnieg! I mają już z czego go produkować. Jak to mówią, z pustego i Salomon nie naleje, ale tu taka sytuacja nie grozi. Jak na razie. Pracują też ratraki, by wszelkie niedoskonałości tras wygładzić. To dla narciarzy. A co z amatorami sanek? No tu niestety przydałoby się więcej śniegu naturalnego. Miejmy nadzieję, że do 13 stycznia jeszcze go przybędzie.

Dla wypoczywających w swoim miejscu zamieszkania ferie na śniegu także mile widziane, a jeśli nie, warto sprawdzić, jakie oferty przygotowały instytucje kultury w naszej okolicy. Prześwietlając bogaty program domów i centrów kultury, teatrów, nawet jeśli śnieg nie dopisze, o nudę w czasie ferii będzie trudno.

Hanna Grabowska-Macioszek