Możemy je celebrować dzięki WFOŚiGW w Katowicach.
Pięknie, uroczyście z poszanowaniem i pamięcią dla historii, kultury, dziedzictwa narodowego Polski, bo chyba nigdzie indziej, jak w Zespole Pałacowo-Parkowym w Koszęcinie nie nabiera ono takiego właśnie wymiaru. Siedziba narodowego Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” stała się bowiem miejscem finałowej Gali Konkursu Zielona Pracownia. Jego idea doskonale łączy się z tą, która leży u źródeł zespołu. Edukacja i nawiązanie do natury, przyrody, ziemi – naszej śląskiej, od której wszystko się zaczyna.
Przybyli na wydarzenie goście: oficjele, ale zwłaszcza laureaci – przedstawiciele szkół, placówek oświatowo-opiekuńczych, wychowawczych w towarzystwie swoich podopiecznych, uczniów, młodych cudownych ludzi nie kryli radości, wzruszeń, że znaleźli się w zacnym gronie szczęśliwców, którzy już po wakacjach będą mogli cieszyć się zielonymi pracowniami w przestrzeniach „swoich” instytucji. Ważność wydarzenia – podsumowanie 12 edycji Konkursu Zielona Pracownia podkreślił prezes WFOŚiGW w Katowicach Mateusz Pindel. Konkurs ten jest prawdziwym ukoronowaniem edukacji, kształcenia w dziedzinach szeroko rozumianej ekologii! Tegoroczna odsłona to rekordowa ilość, bo przybędzie aż 95 nowych Zielonych Pracowni. – W miejscu nieprzypadkowym, ale historycznym, które przypomina o tym, że powinniśmy dbać o naszą kulturę, historię, tradycję. Szczególnie dziś – w dobie zmian klimatu powinniśmy dbać o edukację młodego pokolenia oraz ochronę środowiska – mówi prezes WFOŚiGW. – Rozstrzygamy nasz sztandarowy Konkurs Zielonej Pracowni. Na przestrzeni 12 edycji powstanie lub powstało już 789 nowoczesnych, komfortowych Zielonych Pracowni na terenie całego województwa śląskiego. Kwota, którą Fundusz przez te lata przeznaczył na realizację tego zadania to ponad 36 mln 330 tys. zł. Mówiąc o tej konkretnej 12 edycji – była ona dla nas rekordowa. Do Funduszu wpłynęło aż 212 wniosków od szkół podstawowych, szkół średnich z całego województwa śląskiego – zaznacza Mateusz Pindel.
To pokazuje, jak wielka popularnością cieszy się ten konkurs. Jak ważny dla wnioskujących jest fakt, by podopieczni danej placówki: młodzież, dzieci, uczniowie zdobywali wiedzę w odpowiednich warunkach, doskonale wyposażonych pracowniach – w nowoczesny sprzęt naukowy, laboratoryjny, by młodzi ludzie chętnie kształcili się w dziedzinach związanych z ekologią i ochroną środowiska, przyrody. – ponad 5 mln 600 tysięcy przeznaczyliśmy na realizację Zielonych Pracowni w tej 12 edycji – przypomina prezes WFOŚiGW. – Edukacja młodego pokolenia – przyrodnicza, ekologiczna jest bardzo ważną kwestią – stwierdza Mateusz Pindel.
Trudno się poniekąd dziwić, że wniosków z edycji na edycję jest coraz więcej. Chyba każdy chciałby kształcić się w takich przestrzeniach. Ze swoich lat szkolnych pamiętam, że szczytem nowoczesności i zasobności był mikroskop, pod którym oglądało się preparaty na lekcjach biologii. Robiło to wtedy wrażenie! Bywały też rzutniki, ekrany. Sala biologiczna, chemiczna bywały naprawdę nieźle wyposażone. Ta ostatnia – w modele atomów, tablice naukowe. Był też sprzęt do doświadczeń chemicznych – szkoda, że robiło się ich tak niewiele. Lepiej bywało na lekcjach fizyki. Do dziś pamiętam równię pochyłą, po której toczy się stalowa kulka. Szczególnie atrakcyjne były na pewno akwaria, w których hodowano rybki, chomiki, świnki morskie, a nawet patyczaki, czy pająki. Był też biały szczur, którym opiekowałam się wspólnie z koleżanką. Podobne wspomnienia ma, jak się okazuje, poseł Michał Gramatyka, Wiceminister Cyfryzacji. – W „moim” liceum Norwida (poseł jest absolwentem II LO im. Cypriana Kamila Norwida w Tychach przyp. Red.) opiekowałem się chomikiem i ten chomik nie do końca dobrze zniósł tę opiekę, więc pani z biologii odebrała nam go – mnie i koledze – i powierzyła dziewczynom. Tu w tej mojej opiece chyba zabrakło wtedy najwyraźniej tej edukacji ekologicznej. Dlatego dziś ta robota w tym zakresie, którą robi WFOŚiGW, jest tak cenna – zauważa Michał Gramatyka.
Dziś pewnie chomiki i inne mieszkające w salach przyrodniczych zwierzątka dzięki temu są lepiej zaopiekowane! Zdaniem posła Gramatyki u podstaw dobrych praktyk zawsze leży edukacja.
– Zawsze to mówię pod każdą długością i szerokością geograficzną: dobre, bo śląskie! Niech wszyscy patrzą na Śląsk, śląski samorząd, na Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach i niech się wszyscy od nas uczą, bo to jak skutecznie my wydajemy pieniądze, jak znakomicie są one lokowane może być wzorem dla całej Polski – podsumowuje.
I to się dzieje faktycznie! Warto wiedzieć, że to właśnie w województwie śląskim wprowadzono edukację w zakresie zmian klimatu, a pomysł Zielonej Pracowni jest tak dobry, że inne wojewódzkie fundusze z innych obszarów Polski, chcą go kopiować na swoich gruntach. – Województwo śląskie zawsze było pionierem dobrych inicjatyw – mówi Wicemarszałek Województwa Śląskiego Grzegorz Boski. – Chciałbym zaznaczyć, że Zielone Pracownie to nie jedyne edukacyjne działania WFOŚiGW. Przypomnę EkoPracownie pod chmurką. W tym roku nowy Program: EkoPrzedszkolak. Bardzo się z tego cieszę, bo ta edukacja jest ważna od najmłodszych lat – zauważa Grzegorz Boski. – Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mimo, że już jest liderem w skali kraju, to dopiero się chyba rozkręca – dodaje poseł i Wiceminister Edukacji Henryk Kiepura. – Chciałbym w obszarze edukacji dodatkowo wspomnieć o Branżowych Centrach Umiejętności, wśród których wiele jest nakierowanych na ochronę środowiska. Ministerstwo Edukacji z takimi właśnie instytucjami jak Fundusz budują bazę edukacyjną dla młodego pokolenia tu – w województwie śląskim!
Nowe Zielone Pracownie będą użytkowane już po wakacjach. – Radość, uśmiech dzieci, które mogą zdobywać wiedzę w tych Zielonych Pracowniach, entuzjazm, który bije od nich przy ich otwieraniu jest nie do przecenienia. Chciałbym mocno zaznaczyć udział całych społeczności szkolnych w drodze do celu – od pomysłu do otwarcia to wielka wartość dodana – kwituje Mateusz Pindel.
Zaangażowanie jest intensywne, a porażka chyba dodaje skrzydeł, bo odrzucenie wniosku, wcale nie oznacza, że wnioskujący się poddają. Wręcz przeciwnie! – Do trzech razy sztuka, dlatego ta Zielona Pracownia tak bardzo nas cieszy – mówi Dagmara Kupczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Imieline. – Rezci raz złożyliśmy wniosek, tym razem udało się otrzymać dofinansowanie. I ta nasza wyczekana, wymarzona Zielona Pracownia w końcu zafunkcjonuje. – To „Zielony zakątek wiedzy” – zdradza nieco szczegółów Klaudia Prus-Tyrała, nauczycielka przyrody. – Znajdą się w nim pomoce do prowadzenia doświadczeń, obserwacji z lekcji biologii, przyrody. To ważne tym bardziej, że od września wchodzi nowa podstawa programowa do szkół – dzieci mają uczyć się poprzez doświadczanie, poznawanie otaczającego je środowiska, więc wspaniale, że dzięki tej pracowni będziemy mieli taką możliwość.
O nową Zieloną Pracownię wzbogacą się też Świętochłowice. – To Szkoła Podstawowa nr 3 w Zespole Szkolno-Przedszkolnym – mówi Dorota Leszczyńska, dyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty w Świętochłowicach. – Kolejna przyrodnicza pracownia, z której dzieci będą mogły korzystać, a cieszy ona wyjątkowo, bo była to ostatnia szkoła w mieście, w której Zielonej Pracowni nie było – podkreśla. W Świętochłowicach co roku w każdej szkole powstawała Zielona Pracownia. – To ważne, że dyrektorzy angażują się, przedstawiają swoje projekty. Dzięki temu młodzież ma możliwość zdobywania wiedzy przyrodniczej z elementami chemii, fizyki na lepszym poziomie, bo w miejscu nowoczesnym, dobrze wyposażonym – dodaje Dorota Leszczyńska i zwraca uwagę na to, jak bardzo wzrósł dzięki temu poziom edukacji w tych dziedzinach.
Padło już tu, że Fundusz wspiera edukację szeroko na każdym szczeblu nie tylko w szkolnictwie podstawowymna , ponadpodstawowym, ale i wyższym. Działa też z myślą o najmłodszych. Ogromnym zainteresowaniem bowiem cieszył się pilotażowy Konkurs EkoPrzedszkolak, który został wdrożony wskutek wielu zapytań, próśb wystosowanych od osób związanych z edukacją przedszkolną. W pierwszej edycji wyłoniono aż 75 przedszkoli. A kwota to 3.716,576 zł. Dzięki dofinansowaniu przy placówkach powstaną mini ogrody botaniczne oraz mini arboreta. – Fantastyczny pomysł i ogromne zaangażowanie organów prowadzących przedszkola – mówi kierownik Zespołu Ochrony Przyrody, Edukacji Ekologicznej i Profilaktyki Zdrowotnej WFOŚiGW Ewa Cofała. – Fundusz po długich debatach wybrał ponad 70 przedszkoli na kwotę ponad 3 mln 700 tys. zł. No cóż to był program pilotażowy, ten pierwszy raz, ale myślę, że będziemy go wznawiać – zapewnia Ewa Cofała.
Jak zapowiedział Prezes Mateusz Pindel, odbędzie się też 13 edycja Zielonej Pracowni.
Foto: Krzysztof Krzemiński WFOŚiGW
Hanna Grabowska-Macioszek