Wiemy, czym oddychamy…

4 września 2025

W kontekście zbliżającego się sezonu grzewczego, ta wiedza może być nieoceniona!

Minione miesiące, można powiedzieć, nieco uśpiły naszą czujność w tym temacie. Jak to zawsze bywa w okresie letnim, wakacyjnym, kiedy nie musimy troszczyć się o ogrzewanie naszych domostw i gospodarstw. Aczkolwiek tegoroczne lato obfitowało w dni tak chłodne, że co poniektórzy gospodarze dogrzewali swoich wczasowiczów, by komfortowo i ciepło mogli spędzać czas i po prostu nie przemarznąć. No nie ma to jak przeziębić się na wczasach!  Natomiast wraz z nadejściem jesieni… no niestety sezon grzewczy, a co za nim idzie konieczność palenia w piecach, skłania nas do refleksji, jakie to palenie być powinno. Ponad wszelką wątpliwość efektywne i ekologiczne. I może być właśnie takie dzięki Programowi „Czyste Powietrze” – sztandarowemu NFOŚiGW, który za pośrednictwem WFOŚiGW realizuje je z sukcesem od 2018 roku!

O czyste powietrze z pewnością należy się troszczyć – wszak nim oddychamy – i z dobrodziejstw i możliwości „Czystego Powietrza” korzystać. Jednak nasze powietrze bywa zanieczyszczone nie tylko z powodu niefrasobliwych właścicieli gospodarstw, czy domków, którzy jeszcze nie pokusili się o udział w programie. Sporym powodem zanieczyszczeń bywa też transport drogowy i z tym zagadnieniem zmierzyła się Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Badania, które przeprowadziła w lutym tego roku, znalazły swój finał w sierpniu.

Ich wyniki dotyczą zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem azotu w 14 miastach GZM. Badania wykazały przekroczenia dopuszczalnych stężeń w 8% badanych lokalizacji. Są nimi najczęściej przestrzenie przy ruchliwych ulicach i gęstej zabudowie, które sprzyjają koncentrowaniu się zanieczyszczeń. Jak stwierdza wiceprzewodniczący zarządu GZM Igor Śmietański, nie jest źle, ale oczywiście mogłoby być lepiej!

Tymczasem wyniki tych badań mają przede wszystkim charakter edukacyjny i co koniecznie trzeba podkreślić, nie zastępują danych z państwowego systemu monitoringu powietrza! Niemniej dla włodarzy GZM to taki impuls do dalszych działań na rzecz rozwoju transportu publicznego oraz wspierania gmin w ograniczaniu niskiej emisji transportowej, chociażby poprzez wymianę taboru na bezemisyjny, utrzymanie systemu Metrorower czy budowę sieci velostrad. To też na pewno dobry ogląd sytuacji dla mieszkańców województwa śląskiego.

Na zlecenie Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolii bardziej szczegółowo w tej sprawie działa  Stowarzyszeniu Alarm Smogowy. I przeprowadza pasywne pomiary stężeń dwutlenku azotu w mieście!

Tymczasem w obrębie miast GZM przybywa tras rowerowych a Metrorower, jako ekologiczny środek transportu użytkowany jest coraz częściej i chętniej. Warto też zauważyć inne praktyki widoczne przestrzeniach miejskich. To chociażby przykład zielonych przystanków w Katowicach. Pięknie obsadzone roślinnością, cieszą oko, ale głównie monitorują jakość powietrza. Wyposażone są bowiem w czujniki do pomiarów jakości powietrza, temperatury, a nawet natężenia dźwięku – takie rozwiązania zastosowano w czterech nowych zielonych przystankach, powstałych w Katowicach w ramach międzynarodowego projektu UPSURGE. Głównym założeniem wspólnych działań miast, instytucji naukowych oraz organizacji pozarządowych z 13 europejskich krajów działających w ramach projektu jest przeciwdziałanie zmianom klimatycznym i prowadzenie badań z innymi miastami i jednostkami naukowymi. A jeśli chodzi o ochronę środowiska to doskonały sposób, by na jej jakość wpływać i stale ją podnosić. Nie od dziś też przecież wiadomo, że im więcej roślin, tym lepsza jakość powietrza, a przy okazji możliwość obniżenia temperatury.

Foto: KAW

Dlaczego dwutlenek azotu jest szkodliwy? Badania prowadzone na całym świecie, w tym w Polsce, jednoznacznie wskazują na szkodliwy wpływ dwutlenku azotu (NO₂) na zdrowie. Już niewielki wzrost jego stężenia w powietrzu – o 10 µg/m³ – może zwiększyć ryzyko zachorowania na astmę nawet o 10–17 procent. Taki sam wzrost stężenia NO₂ wiąże się z 9-procentowym wzrostem ryzyka infekcji dróg oddechowych u dzieci. Coraz więcej dowodów wskazuje także na związek między wyższym poziomem NO₂ a ryzykiem cukrzycy. Dodatkowo, wzrost stężenia NO₂ w powietrzu o 10 µg/m³ podnosi ryzyko zgonu z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli o 6 procent.

Wyraźną korelację między zanieczyszczeniem NO₂ a nagłymi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego, takimi jak zawał serca, udar mózgu czy migotanie przedsionków pokazują również dane ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Krótkotrwałe narażenie na spaliny również nie pozostaje bez wpływu, szczególnie w przypadku dzieci.

Badania prowadzone w szkołach w Barcelonie wykazały, że jakość powietrza w okolicy placówki wpływa na wyniki uczniów w testach poznawczych. Dzieci uczące się w najbardziej zanieczyszczonych rejonach osiągały gorsze rezultaty – nawet o 8–23 procent – w zakresie koncentracji i pamięci. Podobne wyniki odnotowali psychologowie z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy stwierdzili, że w dniach o wyższym stężeniu NO₂ dzieci miały trudności z utrzymaniem uwagi i rozumowaniem, a ich wyniki w testach pogarszały się o kilka do 20 procent

W ramach badań: uzyskano wyniki z prawie 700 lokalizacji w 14 miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W 51 lokalizacjach stężenia były powyżej obowiązującej w Polsce normy jakości powietrza przyjętej dla stężenia NO2 w powie­trzu – a więc powyżej 40 µg/m³. Pomiary zostały wykonane za pomocą pasywnych próbników, które zawisły na słupkach przystankowych oraz referencyjnie na terenach parkowych. Następnie zostały one przebadane w jednym ze szwajcarskich laboratoriów.

To pierwsze tak duże badanie w Polsce. Do tej pory z metody tej korzystały takie miasta, jak Kraków, Warszawa, Wrocław czy Łódź. Badania trwały miesiąc i zostały przeprowadzone na przełomie stycznia i lutego 2025 roku. Celem pomiaru było określenie stężenia dwutlenku azotu, który jest gazem charakterystycznym dla emisji transportowych, w lokalizacjach, gdzie mieszkańcy mogą być narażeni na jego nadmierne stężenia w powie­trzu.

Według programu jakości powietrza dla województwa śląskiego za poziom stężenia dwutlenku azotu odpowiada głównie ruch samochodowy. W 5 miastach GZM, w których znajdują się stacje monitoringu w ramach systemu GIOŚ (Główny Inspektorat Ochrony Środowiska), wynosi on od 44 do 69 % – taka część tlenków azotu w powietrzu ma pochodzić ze spalin.

Badaniami zostały objęte następujące miasta: Katowice, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Bytom, Ruda Śląska, Dąbrowa Górnicza, Chorzów, Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie, Świętochłowice oraz Czeladź.

Hanna Grabowska-Macioszek