Po prostu kranówa

25 marca 2019

W Katowicach ruszyła kampania społeczna promująca picie kranówki. Woda, jak zapewniają inicjatorzy, jest dobrze przebadana.

 

Kranówka katowicka – szluknij sie z kokotka! – takim hasłem Urząd Miasta i Katowickie Wodociągi zachęcają mieszkańców do picia wody z kranu. Zaczynają jednak od siebie, bo w tychże instytucjach woda do picia czerpana jest bezpośrednio z kranów, a nie – jak do tej pory – z plastikowych butelek lub z dystrybutorów wody.  – Mamy w Katowicach dobrej jakości wodę w sieci, dlatego nie widzę powodu, żeby z tego nie korzystać. Ma to również swoje uzasadnienie ekonomiczne i praktyczne. Nie tylko oszczędzamy pieniądze, ale też ułatwiamy sobie życie. Żeby napić się wody wystarczy odkręcić „kokotek” i już – mówi prezydent Marcin Krupa. – Chcemy do tego samego przekonać mieszkańców, dlatego zaczynamy od siebie – dodaje prezydent.

 

Poidełka w BOM i kranówka w lokalach

Zmiany będą wprowadzane stopniowo. W Biurach Obsługi Mieszkańców Urzędu Miasta i Katowickich Wodociągów pojawiły się pierwsze poidełka z wodą z sieci, które zastąpiły dotychczasowe dystrybutory. Mieszkańcy mogą z nich już korzystać. Dystrybutory zostaną tylko w miejscach, gdzie nie ma innej wygodnej możliwości nalania sobie wody do picia. W kampanię „Kranówka katowicka – szluknij sie z kokotka” włączyły się też pierwsze podmioty komercyjne.  Kawiarnia „Kafej” od teraz serwować będzie wodę z kranu za darmo dla klientów, a poinformuje o tym naklejka z hasłem kampanii na drzwiach wejściowych. Urząd Miasta zaprasza teraz kolejne lokale, żeby dołączyły do akcji.

Wiele miast w Polsce promuje już picie kranówki, znana jest też ogólnopolska kampania „Piję wodę z kranu”. W Katowicach o dobrej jakości wody z sieci Urząd Miasta wspólnie z Katowickimi Wodociągami informował do tej pory m.in. podczas cyklicznego pikniku „Ekoodpowiedzialnie” czy akcji społecznej „SprzątaMy Dzielnice”. Teraz czas, by „Kranówka katowicka” stała się również rozpoznawalnym produktem.

 

Woda dobrze przebadana 

Woda w sieci jest dobrej jakości i jest zdatna do picia.  Musi spełniać normy określone w prawie polskim i unijnym, dlatego poddawana jest badaniom fizykochemicznym i mikrobiologicznym. Próbki wody badane są również przed podłączeniem nowo wybudowanej sieci oraz w przypadku zgłoszeń o pogorszeniu jakości wody. – Katowickie Wodociągi każdego dnia podejmują starania, aby zapewnić mieszkańcom naszego miasta wodę najwyższej jakości. Stały monitoring oraz ciągłe inwestycje w wymianę sieci wodociągowej przekładają się na jakość dostarczanej wody oraz niezawodność. Dodatkowo laboratorium naszej Spółki, posiada certyfikat akredytacji Polskiego Centrum Akredytacji, które jest oficjalnym potwierdzeniem, że uzyskiwane w laboratorium wyniki badań są rzetelne, obiektywne i wiarygodne – mówi Stanisław Krusz, prezes Katowickich Wodociągów.

Wodę badają nie tylko Katowickie Wodociągi, ale też producent wody, czyli Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe oraz Sanepid. Katowickie Wodociągi odpowiadają za jakość wody w sieci wodociągowej, natomiast za stan techniczny instalacji wodociągowej wewnątrz budynku odpowiada właściciel lub zarządca. Dlatego w związku z przygotowaniami do kampanii promującej picie wody z kranu, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Katowicach przeprowadził akcję informacyjną wśród właścicieli i zarządców budynków nt. bezpieczeństwa wody w instalacjach wewnętrznych, którą będzie jeszcze powtarzał. Wszystkie istotne informacje dotyczące bezpieczeństwa wody w instalacji wewnętrznej można znaleźć na stronie http://psse.katowice.pl.

 

Woda jak źródlana

Żeby mieć pewność, że pijemy z kranu zdrową wodę, trzeba dbać o czystość instalacji wewnętrznej oraz armatury np. czyszcząc co jakiś czas sitka lub perlatory. Właściciel lub zarządca budynku powinien w ramach okresowych przeglądów instalacji, zlecać badanie wody. Nim nalejemy wodę do szklanki należy odpuścić z instalacji tę, która stoi w niej od jakiegoś czasu. Najlepiej odkręcić kran z zimną wodą i włożyć pod nią rękę. Początkowo woda jest zawsze cieplejsza. Jak poczujemy, że leci naprawdę zimna, to znaczy, że dopłynęła do nas woda z sieci. Możemy ją nalać do szklanki i pić bez obaw.  Katowickie Wodociągi nie posiadają własnych ujęć wody, dlatego kupują ją za pośrednictwem 79 studni zakupowych. Ponieważ pochodzi z ujęć powierzchniowych jest niskozmineralizowana. Nie jest więc „wodą mineralną” ale też nie jest gorsza od kupnej „wody źródlanej”.

 

Światowy Dzień Wody na Rynku

Data rozpoczęcia kampanii „Kranówki katowickiej” nie została wybrana przypadkowo: 21 marca był nie tylko pierwszym dniem wiosny ale też dniem przed Światowym Dniem Wody. W tym roku towarzyszyło mu hasło „Woda dla wszystkich”. Na Rynku tradycyjnie już odbywały się z tej okazji  wydarzenia związane z problemem, który dotyczy ponad 2 mld. ludzi na całym świecie. Chodzi o brak dostępu do wody zdatnej do picia.  – Woda to my. Jesteśmy wodą i jesteśmy od niej bardziej zależni niż chcielibyśmy przyznać. To rodzi swoje konsekwencje na poziomie społecznym, ekonomicznym, politycznym, a nawet duchowym. Bardzo dobrze, że rozumieją to samorządowcy, angażując się w takie wydarzenia jak Światowy Dzień Wody i w edukację o znaczeniu wody na świecie. Nadszedł jednak czas, związany ze zmianami klimatu, kiedy wszyscy razem powinniśmy zdwoić wysiłki na rzecz oszczędzania i mądrego gospodarowania zasobami wodnymi. To staje się naszym obowiązkiem. Dla nas i przyszłych pokoleń – mówi Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja i znany działacz na rzecz ochrony środowiska.

W tym roku Dzień Wody był też w Katowicach okazją do mówienia o korzyściach z picia wody z katowickich kranów m.in. oszczędnościach i ochronie środowiska, czy zmniejszeniu ilości plastikowych śmieci.

Urząd Miasta realizuje kampanię w ramach projektu KATOobywatel.

 

Aktualności o kampanii można szukać na stronach:

www.wodociagi.katowice.pl, katoobywatel.katowice.eu

Zgłoszenia lokali do udziału w kampanii: katoobywatel@katowice.eu

SZLUKNIJ SIE Z KOKOTKA!

O haśle kampanii mówi prof. Jolanta Tambor, językoznawczyni z Uniwersytetu Śląskiego:

Szluknij sie z kokotka”, które można by uznać za symbol Śląska – oczywiście, Górnego Śląska, za jego kwintesencję. Zawiera w sobie jego pograniczność, splątane losy dwóch narodów, dwóch państw, które tu się znajdowały i na mieszkańcach tej ziemi odcisnęły swe piętno. Piękny stary kokotek, słowo znane w starej polszczyźnie w znaczeniu ‚kogucik’ – bo kokot to kogut. Skąd się wzięło przenośne znaczenie kokotka, czyli ‚kran’, ‚kurek’? Ano być może z podobieństwa „kurka” do koguciego łebka? Ma u góry grzebień i wygięty dziób. A skoro kogut to dawniej kur (który rano pianiem budzi nas do życia), czyli kokotem są i kogut i kur, to kokotkiem mogą być i kogucik i kurek jako mały kur i kran, który wystaje ze ściany jak koguci łebek i daje życiodajną wodę. „Mogymy sie ji szluknońć ino trocha”, to znaczy zrobić „jedyn szluk”, czyli jeden łyk. „Szluknońć” i „szluk” pochodzą od niemieckich słów Schluck ‚łyk, haust’ i schlucken ‚połykać’. W zdaniu „szluknij sie z kokotka” kotłują się więc języki i kultury, obyczaje i tradycje, różnorodne etniczności jak na całym Górnym Śląsku. Cała ta mieszanina skrapla się w jednym szluku czystej wody, która płynie z naszych kokotków.

 

UM Katowice