Prawdziwe? Tylko po domowemu

29 lipca 2019

O pasji warzenia ekspert piwowar ze Śląskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych Jan Krysiak.

 

Bez niej nie ma nic, rzec by się chciało i trudno temu zaprzeczyć. Jeśli cokolwiek wykonujemy z pasją, na sukces nie będziemy musieli czekać zbyt długo. Połączenie pasji z tradycją nigdzie indziej nie znajduje takiego przełożenia jak na Jarmarków Produktów Tradycyjnych w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”, w trakcie którego rozmawiam z Janem Krysiakiem piwowarem z Cieszyna. – Piwowarstwo domowe to nie rzemiosło, to hobby – mówi Jan Krysiak. – Piwowarstwem rzemieślniczym możemy nazwać ten fach wówczas, gdy ktoś zakłada browar rzemieślniczy, czy restauracyjny. U mnie hobby piwowarskie narodziło się około 13 lat temu, kiedy w jednej z gazet przeczytałem wywiad z piwowarem. Pomyślałem wówczas, że i ja chciałbym spróbować – opowiada nasz ekspert.

Wokół piwa krąży wiele dziwnych tez. Między innymi, że te które znajdujemy na sklepowych półkach, trudno piwem nazwać. – Są piwa komercyjne, produkowane w bardzo dużych browarach, bądź fabrykach piwa i browary małe, domowe, taki jak naszego stowarzyszenia. Zarówno te browary, jak i produkty w nich wytwarzane różnią się od siebie. My warzymy na własne potrzeby, dla rodziny, znajomych, bądź takich wydarzeń jak Jarmark Produktów Tradycyjnych, w którym bierzemy udział co roku, organizując dla gości konkurs na najlepsze piwo.To przyjemność i zabawa – tłumaczy prezes Śląskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych.

Na czym polega siła piwa domowego? – Nie stosujemy żadnych ulepszaczy, wzmacniaczy smaku. Żadnej chemii. Wszystko wytwarzane jest z naturalnych składników. Wkładamy w to serce!

Co ciekawe, domowo wytwarzane piwa mają zadziwiająco długą przydatność do spożycia. Jak twierdzi nasz ekspert, to nawet może być i pięć lat i smakuje tak samo dobrze. A szczególnie dobrze, schłodzone w upalne letnie dni. Warto jednak pamiętać, że wbrew opiniom co poniektórych, że piwo to nie alkohol, nadmierne spożywanie , a na pewno w pełnym słońcu, do niczego szczególnie dobrego nas nie zawiedzie. Bo piwo jest alkoholem. Rozkoszując się jego smakiem, pamiętajmy o tym, a zwłaszcza wtedy, gdy mamy zamiar wsiąść za kierownicę jakiegokolwiek pojazdu. Nic bardziej mylnego.