Pasja czy zawód? Przede wszystkim tradycja

14 maja 2019

Co dziś znaczą powyższe pojęcia? Odpowiedzi na to pytanie szukał nasz reporter Seweryn Mazur. Czy je znalazł? Zapraszam do lektury!

 

Foto: Kowal rozpalający palenisko

Kim dziś jest rzemieślnik? Interesujące… Jak sądzę będą i tacy, którym owo pojęcie będzie niezrozumiałe, niewytłumaczalne, bądź nawet nieznane. Mam nadzieję, że nie, niemniej w obecnym krajobrazie rzemieślnicze szyldy, określające ich fach należą do rzadkości. Rzemiosło to tradycyjne od kilku lat tkwi na rozstajach dróg i szuka rozwiązań, by tę właściwą wybrać. By nie zaniechać tradycji, nie porzucać pasji, ale by nadal móc trudnić się rzemiosłem zarobkowo, dostosować się do czasów współczesnych. – Dzisiaj praca stolarza wygląda zupełnie inaczej niż dawniej. Jego zakres obowiązków się zmniejszył i zarazem wyspecjalizował. Część obowiązków przejęły maszyny – mówią Janusz Bajda i Grzegorz Haśnik, stolarscy mistrzowie, których spotykam na „Dniu rzemiosła” w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”. Zdaniem rzemieślników maszyny jednak nigdy nie zastąpią porządnego fachowca, a tych nadal jest sporo, bo i zapotrzebowanie jest duże. – Coraz więcej ludzi ma swoje życzenia w tej kwestii. Czy to meble na wymiar albo coś w zupełnie niepowtarzalnym, oryginalnym tym stylu –  podkreślają stolarze. Fakt, coraz więcej osób stawia na niepowtarzalność, wybierając coś solidnego, a zarazem unikatowego, a nie masówkę z popularnych sieciówek meblarskich o wątpliwej jakości i estetyce. Czasy kiedy każdy miał w domu meblościankę na tak zwany wysoki połysk i wszystkie wnętrza wyglądały, jak robione przez kalkę, wcale nie muszą kojarzone być z minioną epoką. W wielu domach znajdziemy te same sofy, fotele, czy stoliki pod telewizor.

Fach stolarski można powiedzieć, że należy do tych jeszcze, które mają się całkiem nieźle zatem. Także szewc ma jeszcze szansę. Wbrew pozorom sporo osób jednak naprawia buty. – Zamiłowanie do mojej profesji zaczęło się od średniowiecznych rekonstrukcji rycerskich. Później przyszło zainteresowanie skórą. Na początku mojej szewskiej przygody odbyłem praktykę w małej pracowni rękodzielniczej. Nauczyłem się tam podstaw obrabiania skóry. Wiedzę uzupełniałem specjalistycznymi książkami, z których sporą część wykupiłem od syndyka z upadającego zakładu obuwniczego. Wiadomości na temat wyrobu obuwia czerpałem również od członków ośrodków naukowych. Ukończyłem również kurs projektanta obuwia, a całość mojej przygody historyczno-obuwniczej skwitowałem tytułem magistra na Uniwersytecie Wrocławskim. Jak widać fach ten nie jest łatwy i wymaga dużo wkładu własnego oraz pracy. Typowych szewców nie ma już zbyt wielu, aczkolwiek obecnie całkiem prężnie odradzają się rzemieślnicy robiący obuwie na zamówienie – stwierdza rzemieślnik obuwniczy Kajetan Włodarski.

Tu jednak pojawia się ta różnica pomiędzy naprawą fleczków w butach, a ich rzemieślniczym wyprodukowaniem. To drugie to jak twierdzy Kajetan Włodarski zjawisko już rzadsze, bo ludzie nie zamawiają butów, tylko kupują w sklepach obuwniczych.

Rzemieślniczy fach od lat fascynuje, co widać między innymi przy okazji takich wydarzeń jak „Dzień rzemiosła”. Odwiedzający muzeum goście chętnie przyglądają się pracy napędzanej siłą ludzkich mięśni. Chętnie słuchają opowieści młynarza, jak dawniej mielono mąkę w drewnianych wiatrakach. Z ochotą próbują swoich sił w ucieraniu zboża na biały proszek. Fascynuje ich pszczelarstwo. Dziś wiedza o hodowli pszczół, ich przydatności i ważności zawodu pszczelarza dla życia na Ziemi jest pasjonująca. Kowal to także dziś interesujący fach. O ile tylko w trakcie podobnych eventów, a w codziennym życiu? To zawód, który także musiał przystosować się do realiów nowoczesnego świata. Obecnie kowalstwo polega przede wszystkim na wytwarzaniu artystycznych, bądź dekoracyjnych elementów np. kołatek czy balustrad balkonowych.

Wiele zawodów rzemieślniczych to dziś niestety dodatek do innej pracy zawodowej. Kto dziś bowiem zarobkowo lepi garnki, czy tka na krosnach? Czasochłonne, pracochłonne, a przez to nierzadko zbyt drogie dla wielu osób. Oryginalne koniakowskie serwety to dziś produkt luksusowy. Na jego kupno stać niewielu. Na szczęście są odbiorcy i takich wyrobów.

A przedstawicieli wszystkich profesji rzemieślniczych łączy jedno: zanikanie mniej lub bardziej powolne ich zawodu w jego tradycyjnej formie. Na szczęście, jak mówią rzemieślnicy, spora część rzemieślniczych fachów adaptuje się do nowej rzeczywistości i odradza w innej formie, niż miało to miejsce przed laty. Oczywiście nie na taką skalę jak kiedyś, ale nadal wielu z nas ceni sobie to co naturalne, ręczne czy tradycyjne. Rzemieślnicza praca łatwą nigdy nie była i nie jest. Tym bardziej zasługuje na pamięć oraz szacunek.

Foto: Kowadło z młotkiem i formą kowalską

Foto: Kamienny moździerz do mielenia mąki

Foto: Zabytkowe dymiarki tudzież podkurzacze pszczelarskie

Foto: Zabytkowy nóż krawiecki

Tekst i foto:Seweryn Mazur