Niech się darzy!

10 stycznia 2022

Po takiej inauguracji to niemalże pewnik!

Z przytupem, a raczej ze śpiewem i mocnym brzmieniem Miejskie Centrum Kultury im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej wchodzi w 2022 rok. Koncert noworoczny (tym razem w wykonaniu The Polish Tenors z towarzyszeniem Kameralistów Orkiestry im. Arcyksiężnej Marii Krystyny Habsburg) – piękna tradycja instytucji i miasta to gwarant sukcesów w wielu innych rudzkich dziedzinach. Taka nadzieję miejmy i za tą myślą podążajmy. – Chciałbym, by był to dobry rok dla Rudy Śląskiej – podkreśla wiceprezydent Rudy Ślaskiej Krzysztof Meyer. – Wiele niewiadomych przed nami. Natomiast gdybyśmy mieli odpowiedzieć na to pytanie z perspektywy budżetu miasta, to będzie to wyśmienity rok. To będzie pierwszy rok w historii miasta, gdzie wydatki przekroczą miliard złotych. A wydatki inwestycyjne – pond 200 milionów złotych. takiego budżetu jeszcze nie mieliśmy nigdy wcześniej. Niemniej, gdybyśmy zagłębili się w temat bardziej szczegółowo, no to nie jest aż tak idealnie. Nie utyskujmy, nie narzekajmy jednak. Trzeba być optymistą zawsze i mimo wszystko – zaznacza Krzysztof Meyer.

Marzmy, te marzenia realizujmy, z pozytywnym nastawieniem. A Miejskie Centrum Kultury im. H. Bisty nam to na pewno ułatwi, uprzyjemni. Bo jak zapowiada dyrektor Katarzyna Furmaniuk będzie się działo.  – W planach: premiera październikowa. Kolejna odsłona naszego tak zwanego Tryptyku Śląskiego, czyli komedii autorstwa i w reżyserii Zbigniewa Stryja. Mamy już tytuł, więc mogę zdradzić, że będą to „Heksy z hołdy”. I zgodnie z obietnicą będzie to horror śląski. Więcej odkrywać nie będę, ale myślę, że będzie równie zabawnie jak dotychczas – mówi Katarzyna Furmaniuk. – Co jeszcze? Robimy swoje. Zapraszamy na nasze zajęcia, dostępne dla wszystkich grup wiekowych, a także bajki dla dzieci, zajęcia edukacyjne, umuzykalniające, koncerty, spektakle przyjezdne – zachęca Katarzyna Furmaniuk.

Warto zaznaczyć, że instytucja jest w trakcie przekształceń w Śląski Teatr Impresaryjny. Zdaniem Krzysztofa Meyera już teraz myśląc o tym miejscu, myślimy o nim jak o teatrze. – To miejsce już jest Śląskim Teatrem Impresaryjnym. Jeszcze oficjalnie nie używamy tej nazwy, ale działalność instytucji od dawna bardzo mocno nastawiona jest w tym kierunku. Ilość spektakli tu wystawianych świadczy o tym, że nie ma już Miejskiego Centrum Kultury, a jest teatr. – stwierdza Krzysztof Meyer

Taka refleksja: Koncert noworoczny obfitował w wiele ognistych i płomiennych wyznań, a nade wszystko przekonał nas, że świat bez miłości jest nic nie wart. – Dokładnie tak. Tej miłości tak bardzo nam na co dzień brakuje. Nie jesteśmy nawet dla siebie mili, nie szanujemy się wzajemnie. A wręcz przeciwnie, bo niejednokrotnie skaczemy sobie sobie do gardeł. Warto sobie to przemyśleć chociażby za sprawą właśnie takiego koncertu. Bądźmy bardziej przyjaźni, tolerancyjni, otwarci, nauczmy się prowadzić dyskusje, porozumiewać – kwituje wiceprezydent Meyer.

Hanna Grabowska-Macioszek

Foto: MCK