Nie taki znowu blue

18 stycznia 2021

Monday… No sami zobaczcie!

No dobra… Te zdjęcia powyżej nie uwieczniają Monday, a Sunday oraz minione ferie. Mając w pamięci jednak te miłe chwile, żaden Blue Monday nam nie straszny. Bo po pierwsze nie blue, a co najwyżej white… Tak w tym znaczeniu blue to nie kolor niebieski z angielskiego, ale smutny, a nawet depresyjny… Pamiętacie z pewnością piosenkę „Blue” Eiffel 65? W niej wszystko było blue – smutne, ale dlaczego zatem występowały w niej niebieskie niezidentyfikowane istoty? Trudno dociec… Dociec nietrudno natomiast, bo „trąbią” o tym od rana wszystkie stacje radiowe, że dziś podobno najbardziej depresyjny dzień w roku, czyli właśnie Blue Monday.

Dla tych, którzy narzekają nie tylko przy okazji Blue Monday – w to mi graj! Będą mogli bezkarnie utyskiwać i smucić się cały dzień. Polecam by zwieszone na kwintę nosy, czym prędzej z niej odwiesić i ucieszyć się chociażby z tego, że z końcem ferii mieliśmy szansę na śnieg i nasze pociechy mogły, spędzając swoją śródroczną przerwę w nauce, wydobyć z piwnic, strychów i innych komórek sanki (które mam nadzieję nie zdążyły zardzewieć). Dziś także piękna pogoda to kolejny powód do uśmiechu. Jestem przekonana, że znajdziecie ich w ciągu dnia więcej. i z jego końcem padnie stwierdzenie, że to co najwyżej był Cold Monday i Blue, ale ten niebieski, a nie smutny. Czego Wam, Drodzy Czytelnicy, gorąco życzę. Przy takim mrozie z pewnością się przyda.

Hanna Grabowska-Macioszek