Chodzi oczywiście tę śnieżną, która jest tu już karkonoską tradycją. Osłonięty mglisto-wietrzną powłoką z drobinkami białego puchu szczyt Kopy jest niemal zawsze niedostępny dla narciarzy.
Chodzi oczywiście tę śnieżną, która jest tu już karkonoską tradycją. Osłonięty mglisto-wietrzną powłoką z drobinkami białego puchu szczyt Kopy jest niemal zawsze niedostępny dla narciarzy.
Beskidy zimą kuszą wielością atrakcyjnych tras narciarskich. Znajdziemy w nich z pewnością taką, która będzie odpowiednia pod względem naszych umiejętności, przygotowania. Jedną z ciekawszych jest Czantoria w Ustroniu.
Chwilowe załamanie zimy nie oznacza bynajmniej, by miała ona już nas opuścić. Prognozy pogody wieszczą jej powrót już z końcem przyszłego tygodnia. Wykorzystajmy zatem ten czas, (zanim znów zrobi się biało), poddając swój sprzęt narciarski lekkiej odnowie.
Parska koń, bynajmniej nie raźno, ale z siarczystego mrozu, bo przy niemal – 17 stopniach Celsjusza nikomu nie byłoby chyba wesoło. Raczej bardzo bardzo zimno. A tu 40 minut trzeba jechać. Brrr… Cała reszta tak jak w piosence…
Czy zima nas w tym sezonie zaszczyci? Takie myśli naszły mnie ostatnio, gdy patrzyłam przez okno, obserwując szarobury krajobraz w niczym nie przypominający śnieżnego. Na szczęście w górach „białego paskudztwa” podobno jest pod dostatkiem, więc smarujmy narty i wio. Polecam Szczyrk.
W górach podobno od dawna śnieg! Pierwsi narciarze pojawili się tam już zatem z końcem listopada. Zbliżający się okres świąteczno-noworoczny zachęca do krótkich wypadów, by oddać się białemu szaleństwu. Trzeba korzystać z uroków zimy i choćby weekendowo wybrać się do Karpacza.
Piękne uśmiechy na twarzach młodzieży przywitały mnie w Gimnazjum nr 8 z Oddziałami Integracyjnymi w Chorzowie. Moja wizyta w szkole zbiegła się z rozstrzygnięciem Konkursu Gońca Górnośląskiego „Wspomnienia z wakacji”.
Takie właśnie były opisane przez naszych czytelników wspomnienia z wakacji, ale nie tylko. Bo takie też były same opisy: przemyślane, napisane piękną poprawną polszczyzną, z pomysłem i dużym poczuciem humoru. Takie jakie właśnie miały być prace biorące udział w naszym Konkursie „Wspomnienia z wakacji”. Znamy laureatów!
„W słońcu żółtego topieli leży niby talerz modry”. Ten poetycki opis to fragment wiersza „Ojciec objaśnia” autorstwa Czesława Miłosza, ukazujący piękno Italii. Ojciec wraz z dziećmi pochylony nad mapą Europy snuje swoją krajoznawczą opowieść. Ja miałam to szczęście, że ten „talerz modry” poznałam nie tylko palcem po mapie.
To były już moje ósme wakacje za granicą. Było cudownie. Kocham Turcję i mam nadzieję, że jeszcze tam powrócę.