Foto: Krzysztof Krzemiński WFOŚiGW w Katowicach
Rozmowa z Mateuszem Pindlem, prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach
Minął pełny rok kalendarzowy, od kiedy przejął Pan we władanie WFOŚiGW i to już półtorej roku pod Pana auspicjami Fundusz działa. To czas zawrotnych zmian w porównaniu z latami ubiegłymi. Z jakich jest Pan szczególnie dumny?
Mateusz Pindel: Dumny to duże słowo, ale kryje się za nim strategia otwartych drzwi i szerokich konsultacji z samorządami. Kluczowe było zaangażowanie pracowników Funduszu w budowę przyjaznej instytucji, która zawsze i wszędzie jest dla ludzi. Zarówno w miastach, miasteczkach jak i wsiach. Nie różnicujemy. Chcemy docierać ze wsparciem przede wszystkim tam, gdzie nie widziano dotąd logo WFOŚiGW. To na przykład Sól-Kiczora. To mała i niezwykle malownicza wieś w powiecie żywieckim, w gminie Rajcza. Dzięki wsparciu Funduszu w tamtejszej szkole powstała Ekopracownia pod chmurką. Podobnie było w przypadku wsi Porąbka w powiecie bielskim oraz wsi Szyszków w gminie Lipie, w powiecie Kłobuckim, gdzie lokalna OSP mogła odebrać nowy wóz strażacki. To zaledwie trzy spośród setek zadań Funduszu, które budzą moją osobistą dumę.
Dla tych małych społeczności to wielka sprawa i jeszcze większa radość. Teraz dzieci i młodzież, rodzice i nauczyciele cieszą się z inwestycji w edukację. Czy jest coś ważniejszego? Pewnie potrzeb zdecydowanie więcej, ale nikt nie podważy, że przyszłość kolejnych pokoleń to wspólna sprawa. Tak definiuje naszą misje.
W tym strategicznym i wizerunkowym aspekcie dokonaliśmy transformacji w szybkim tempie dzięki fantastycznej grupie pracowników Funduszu z różnych zespołów. Oczywiście podkreślam, że nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale faktycznie wykonaliśmy duży krok ku ludziom, dla ludzi, bo po to jesteśmy.
Zielona transformacja – główne motto, jakim kieruje się w swoich działaniach WFOŚiGW, zatacza coraz większe koło w województwie śląskim. Jest ona coraz bardziej widoczna i odczuwalna. Przypomnijmy co dokładnie oznacza ten termin i jak przekłada się na praktykę?
MP: Transformacja to proces. Celem naszego Funduszu jest nadanie mu większego impetu o jak najszerszym zasięgu. Odbywa się to na wielu płaszczyznach wsparcia gmin przez Fundusz.
Sięgnę po wyrazisty przykład i opiszę konkurs „Zielona Przestrzeń”, który dobitnie pokazuje imponujące metamorfozy w województwie śląskim. Dzięki pozyskanym środkom powstają ogrody edukacyjne, strefy sportu i spacerów oraz nowoczesne place zabaw. Podkreślę, że powstają w miejscach, które dawno temu utraciły społeczną rolę. Zamiast przyciągać, odstraszały.
Puzzli składających się na szeroki obraz zmian na lepsze, jest już ponad setka. 3 edycje konkursu to ponad sto odmienionych przestrzeni, które wreszcie odpowiadają na realne potrzeby lokalnych społeczności, to realne wsparcie sięgające prawie 20 mln zł. Satysfakcję daje to, jak widzi się zadowolonych mieszkańców, którzy dostrzegają jak podnosi się poziom jakości życia.
Niemal wszystkie programy są kontynuowane. Dotyczą szerokiego spectrum działań, zadań. Trudno z pewnością wartościować, bo wszystkie są ważne. Ale WFOŚIGW mocno stawia na edukację, dodając do niej swoje zielone wektory. Jakie?
MP: Jestem ojcem. Tak jak inni rodzice wiem, że edukacja dziecka to fundament. Historia niesie wiele mądrych słów i cytatów, ale kilka utkwiło mi w pamięci: „Takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Jan Zamoyski, postać bez wątpienia nietuzinkowa, wiedział doskonale, co mówi. Dorzucę słynne „Nauka to potęgi klucz” Ignacego Balińskiego, poety, pisarza i działacza społecznego.
Dlatego stawiamy na edukacje, która znajduje się w DNA Funduszu. Programy takie jak Zielona Pracownia, Ekopracownia pod chmurką, czy nowy konkurs dla przedszkoli – Ekoprzedszkolak, pozwalają poszerzyć ofertę edukacyjną szkół o nowoczesne pomoce naukowe, które zachęcają dzieci i młodzież do zgłębiania świata przyrody, ekologii oraz innych nauk chemiczno-fizycznych.
Na te cele tylko w roku 2025 przeznaczyliśmy ponad 12 mln zł, to realne wsparcie udzielone 85 placówkom oświatowym w ramach Zielonych Pracowni oraz 113 w konkursie Ekopracownia pod chmurką. W ten sposób staramy się być dla wielu szkół opoką. Wspominałem już o placówkach, które odwiedziłem i zapowiadam, że w 2026 roku pod tym względem nie zwolnimy, a wręcz przeciwnie napiszemy kolejną piękną historie Funduszu.
Te wszystkie aktywności edukacyjne, to nie tylko nowe możliwości dla szkół i placówek opiekuńczo-oświatowych, ale też doskonały przykład współpracy całej społeczności szkolnej z władzami samorządowymi na szczeblu miejskim i wojewódzkim. To pokazuje, że uczestnictwa w takich programach nie należy się bać ?
MP: Mogę jedynie zachęcić wszystkie gminy do współpracy. Cieszy mnie, że rośnie zainteresowanie naszymi programami. Zainteresowanie wypływa zarówno od samorządowych urzędników, ale również od nauczycieli, a nawet od aktywnych rodziców. Widzą, że można stworzyć wspaniałą przestrzeń do nauki i mobilizują do złożenia wniosków. „Zrzeszeni” w zielonych pracowniach są niemal jak rodzina, która z roku na rok się rozrasta.
Powiedzmy i przypomnijmy jeszcze o bardzo ważnych zmianach, jakie zadziały się wokół Programu „Czyste Powietrze”. Czym głównie były podyktowane i jak program działa po ich wprowadzeniu?
MP: Działamy, przyspieszamy, rozliczamy. W tych trzech słowach mieści się esencja programu „Czyste powietrze” po jego aktualizacji. Błędy poprzedników doprowadziły do sytuacji, w których ludzie zyskiwali nowe źródła ciepła, a obok nich otrzymywali horrendalnie wysokie rachunki za prąd. Wszyscy słyszeli o rachunkach grozy. Niemal od nowa stworzono fundamenty programu i nadano odpowiednią trajektorie. Co to oznacza? Dotacje w oparciu o rozsądek, czyli audyt energetyczny. Rozliczenie zadania zgodne z ekonomicznymi przesłankami, mówiąc krótko, uczciwie i na końcu kontrola, bo przecież każda złotówka podatnika warta jest tego trudu.
Program po modernizacji nabiera tempa. Dziękuje całemu zespołowi „Czyste Powietrze”, samorządom oraz wszystkim podmiotom za zaangażowanie, bo wiem, jak codziennie ciężko pracują, żebyśmy wrócili na właściwe tory.
Znam oczywiście wszystkie negatywne opinie dotyczące chwilowego przestoju. Są one często pochopne i krzywdzące dla nas wszystkich w szczególności dla pracowników.
Wsłuchuje się w krytykę i proszę o zrozumienie dla pierwotnych uwarunkowań, które zastaliśmy. Każdemu kto mnie pyta, prezesie, co się dzieje odpowiadam: Nie ma zgody na obracanie kwotą rzędu miliarda złotych rocznie w skali województwa śląskiego w sposób, który pozostawia więcej wątpliwości , niż stabilności. Cieszy jednych, rujnuje innych i jest wadliwy u źródeł. Naprawiliśmy to! Przyspieszamy ! Rozliczamy ! Powtarzam się, ale taka jest potrzeba chwili. Resztą, czyli tym co poważnie zatruło program „Czyste Powietrze” zajmuje i zajmie się prokuratura.
Rozumiem też rozgoryczenie niektórych samorządów. Jesteśmy w stałym kontakcie i wypracowujemy nowe mechanizmy współpracy w oparciu o operatorów programu, którzy stanowią duże wsparcie dla naszych mieszkańców. To już się dzieje, w wielu gminach województwa śląskiego. Czas przenieść dobre praktyki tam, gdzie pojawiły się problemy. Jesteśmy na dobrej drodze. Teraz najważniejsze, aby zachować właściwy kurs.
Nie zapominajmy o dobrodziejstwach, jakie za sprawą Funduszu spływają na służy mundurowe. Jak wielokrotnie słyszeliśmy w trakcie rozmów z funkcjonariuszami, że niestety bez środków z Funduszu nie byliby w stanie zrealizować wielu zakupów, inwestycji. Na Waszych barkach spoczywa duża odpowiedzialność!
MP: Duża odpowiedzialność spoczywa na barkach odważnych strażaków. Ratują dobytek, zdrowie i życie ludzkie. Są wszędzie, gdzie pojawia się zagrożenie. Strażacy zawsze myślą o innych, a my myślimy o nich, o ich bezpieczeństwie. Stąd kolejne edycje programu „Bezpieczny Strażak”.
W tym roku pula rekordowa – 6.249.239,60 zł. Dodatkowe możliwości finansowe pozwoliły nam aż dwukrotne wesprzeć mundurowych. W sumie skorzystało blisko 387 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z województwa śląskiego.
Po raz kolejny też, z myślą o młodych adeptach pożarnictwa, wsparliśmy druhów doposażając Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze. Kwotą 428.588,41 zł wsparliśmy 118 jednostek OSP
z całego województwa.
Ten rok kończymy też imponująco pod względem wsparcia na zakup wozów pożarniczych. To 29 nowoczesnych pojazdów w remizach, gdzie Fundusz dołożył cegiełkę w kwocie 6.997.663,57 zł.
Nie zapominajmy również o innych służbach mundurowych, a mowa tutaj o Policji. W tym roku Śląski Garnizon Policji został wsparty przez Fundusz kwota 5.000.000,00 zł, dzięki czemu zakupiono aż 72 nowoczesne, hybrydowe radiowozy, które będą strzegły naszego bezpieczeństwa.
To oczywiście tylko liczby, które robią wrażenie, ale skala nakładów i lepsze wyposażenie strażaków to większa skuteczność w trakcie akcji i wyższy poziom naszego bezpieczeństwa.
Z dziennikarskiego punktu widzenia Fundusz stał się bardziej otwarty, aktywności medialnych jest bardzo dużo. Udało się choć trochę w trakcie minionego okresu świąteczno-noworocznego wyrwać z tego czasu aktywności zawodowej dla siebie?
MP: Tak — choć był to raczej krótki oddech, niż pełne wyłączenie się z pracy. Udało się jednak znaleźć chwilę na spędzenie czasu z bliskimi i złapanie dystansu, co pozwoliło wrócić do zawodowych obowiązków z nową energią.
Pan też jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Taka widoczność bardzo ociepla wizerunek? To dziś wyznacznik być, albo nie być? Co Pan o tym myśli?
MP: Świat przyspieszył, ale trzeba gonić go mądrze. Media społecznościowe traktuję jako narzędzie komunikacji. Pokazując aktywność prezesa zarządu, tłumaczę fundamenty, na których opiera się Fundusz. W ten sposób realizuję także założoną strategię, być blisko ludzi i słuchać tego, co mają co powiedzenia. Przez otwarte drzwi wychodzimy z instytucji i pukamy do gmin i powiatów. Dzięki temu udało nam się stworzyć plan działania na 2026 roku. Przyszłoroczny rozkład zadań obejmuje sugestie, uwagi, spostrzeżenia, które wprost wynikają z konsultacji. To nie zawsze łatwe rozmowy, ale tylko tak stajemy się lepsi.
Niedawno rozbudził Pan ogromnie ciekawość, zapowiadając, że z początkiem roku 2026 czekać nas będzie wiele zaskoczeń z Waszej strony. Czy już możemy cokolwiek więcej powiedzieć?
MP: O nowych projektach chciałem powiedzieć na początku roku, ale dla Państwa Czytelników „Gońca Górnośląskiego” zrobię ten mały wyjątek. 2026 rok będzie stał pod znakiem nowości.
Konkurs „Zielone czeki” przeszedł gruntowną transformację. Będzie bardziej atrakcyjny i w jeszcze większy skuteczniejszy sposób obudzi ekologiczną aktywność. Chcemy szczególnie wyeksponować ludzi, instytucje oraz przedsiębiorców, którzy są lub mają szansę stać się autorytetami w swoich środowiskach i o samym środowisku mówić i myśleć z zaangażowaniem.
W 2026 roku, Fundusz będzie kierował również nowe programy i spore pieniądze w infrastrukturę związaną z gospodarką wodną, mikroretencją, ale również planujemy rozszerzyć formułę już znanych programów Funduszu, takich jak „OZE na Start”, „Eko Wspólnota” czy program „Poprawa Jakości Powietrza w obiektach użyteczności publicznej zlokalizowanych w województwie śląskim”.
Edukacja ekologiczna, jest dla nas równie ważna, czego wyraz daliśmy już w tym roku. Zgodnie z wcześniejszymi wypowiedziami, w tym obszarze edukacji, planujemy uruchomić nowy konkurs dla przedszkoli, czyli Ekoprzedszkolaka.
Na koniec życzę Państwu w Nowym nadchodzącym 2026 Roku siły i wytrwałości, do spełnienia wszystkich założonych planów i marzeń, a licząc na Państwa serdeczność proszę o trzymanie kciuków za nasz wspaniały funduszowy zespół. Czeka nas rok pełen wyzwań, ale jestem przekonany i zdeterminowany, by kolejne dwanaście miesięcy były dynamiczne i przyniosły realne korzyści dla środowiska województwa śląskiego. Kiedy się spotkamy, będę mógł powiedzieć: „znów się udało” — bo za tym okresem stać będą konkretne działania, wymierne efekty i dobrze wykorzystany czas.
Rozmawiała: Hanna Grabowska-Macioszek