Trudno żegna się kogoś, kto kochał życie tak mocno, jak Barbara Ptak. Swoją miłością do życia obejmowała męża Stanisława, z którym spędziła ponad 50 lat aż do jego śmierci, córkę Beatę, wnuczki, ale także pracę. Powiedzieć bowiem, że praca była jej pasją, to nic nie powiedzieć. Tworząc kostiumy i scenografie, kreowała autonomiczne światy i w pewnym sensie zmieniała ten zewnętrzny, szary świat na lepsze, barwniejsze i intensywniejsze miejsce. Tym trudniej jest wspominać taką osobowość, gdyż wspomnienia z czasem blakną, a Barbara Ptak była tak wyrazista, że z pewnością nie da zatrzeć się w pamięci.