W tyskim Teatrze Małym wystartował XVIII Festiwal Monodramu MoTyF.
Foto: M. Zimakiewicz
Tegoroczna edycja przebiegać będzie pod „motyfem” przewodnim: „Kobiecości”. A zatem, jak w trakcie inauguracji powiedział dyrektor Paweł Drzewiecki monodram jest kobietą! Na festiwalu bowiem goszczą tytuły kreowane przez znakomite aktorki. Nurt mistrzowski wysoko stawia poprzeczkę. Na rozpoczęcie proponując swoim widzom spektakl „Kalina nie chce spać” – monodram Barbary Kurdej-Szatan traktujący o historii ikony wszechczasów polskiego świata filmu, teatru słynnej Kaliny Jędrusik. Opowieść o aktorce, dla której punktem wyjścia jest wersja sceniczna „Śniadania u Tiffaniego”, w którym w roli Holly przed laty wystąpiła właśnie i przeplatana znanymi piosenkami, z którymi jest kojarzona do tej pory. Barbara Kurdej-Szatan Kalinę Jędrusik kreuje po prostu znakomicie! A głos i jednej i drugiej gwiazdy tak jest charakterystyczny, eteryczny i hipnotyzujący, że momentami wydawać się może że sama Kalina Jędrusik przemawia do nas ze sceny. Historia ta jednak przybliża co nieco życie wielkiej divy, która chyba jednak niezupełnie albo raczej zupełnie była niespełniona artystycznie. Była co prawda bardzo pożądana, ale chyba nie tak jakby o tym marzyła. I w spektaklu wybrzmiewa to w sposób bardzo poruszający i refleksja po na pewno do najweselszych nie należy. Niemniej Barbara Kurdej-Szatan swoją kreacją funduje widzom rozrywkę mądrą, piękną, na najwyższym poziomie. Spektakl ogląda się po prostu świetnie!
Foto: A. Kłosiński
A juz jutro w nurcie mistrzowskim zobaczymy Krystynę Jandę w rozsławioną dzięki aktorce na całą Polskę „Shirley Valentine”. To właśnie ten rodzaj monodramu, który towarzyszy artystom przez całe niemal życie zawodowe. Tak też jest w przypadku Grażyny Bułki i „Mianujom mie Hanka”. Na finał Agnieszka Przepiórska i jej „Jadwiga”. Warto zaznaczyć, że aktorka z monodramu, można powiedzieć, uczyniła swój znak rozpoznawczy, łamiąc nieco pogląd, że to forma sztuki, na którą porwać się, to tak jakby zdobywało się Mount Everest. Jak mówi Paweł Drzewiecki monodram ma się dziś bardzo dobrze i młodzi artyści, albo nawet jeszcze studenci szkół teatralnych mierzą się z nim bardzo często i chętnie, po to by zaistnieć od razu czymś znaczącym, widocznym.
Foto: Jeremi Astaszow
Tyski MoTyF ma także nurt konkursowy i przewodnicząca jury jest właśnie Agnieszka Przepiórska. Wydarzenie wpisuje się w obchody 75lecia nadania Tychom praw miejskich. Goniec Górnośląski patronuje mu medialnie.
Hanna Grabowska-Macioszek
