Kto nie zna Stanisława Zawady, siemianowiczanina, wielkiego pasjonata sportów walki? Z pewnością pamiętają go szczególnie czytelnicy Gońca Górnośląskiego, bo o jego zawiłej i niełatwej drodze na podium z tych dziedzin pisaliśmy na łamach naszej gazety wielokrotnie.