A jak smakuje?! Takie potrawy tylko po Dniu Kartofla!
Jak tradycja nakazuje, po wykopkach w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” czas warzyć kartoflankę. Zebrane na kartoflisku, piękne kartofle to po prostu największa kulinarna pycha. Bez udziwnień. W swojej prostocie potrafi zyskać uznanie najbardziej wybrednych smakoszy. Ten jeden jedyny raz w roku i wyłącznie z kartofli ze skansenu, kartoflanka wjeżdża na mój stół.
To cud prawdziwy, że udało się coś wykopać. Konkurencja była… no dosyć spora… Obejrzyjcie zdjęcia poniżej. Tak, to nie fotomontaż! Tak w tym roku wyglądały wykopki na Dniu Kartofla.
Trudno się dziwić, skoro swoją zachętę na temat kartofli snuł niezastąpiony Marek Szołtysek z ogromnym wsparciem Teresy Giel, kierownik Działu Technologii Produkcji Rolniczej i Doświadczalnictwa Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Częstochowie. Słuchanie tych dwojga ekspertów co roku doświadcza ważnych informacji na temat odmian kartofli z tłem historycznym ich zakorzenienia się na ziemiach Polski, są ciekawostki, a to połączone z niebanalnym poczuciem humoru Matka Szołtyska daje wielką przyjemność słuchania.
Warsztaty przyciągają najmłodszych. Za to tym razem Dzień Kartofla zbiegł się z otwarciem wystawy „Uliversum” świetnie zaaranżowana, bogata w eksponaty, interaktywna i po prostu bardzo piękna. Gorąco zachęcam do zwiedzania, a tym którym nie udało się w tym roku być na Dniu Kartofla, polecam wydarzenie za rok. A już niebawem, bo 13 grudnia – Śląsko Wilijo… Zleci!
Hanna Grabowska-Macioszek