Popiersia Lucjana Czernego i Erwina Sówki w Galerii Artystycznej na Placu Grunwaldzkim.
Wybitni, rozpoznawalni nie tylko na Śląsku, ale swoją twórczością ten Śląsk promowali. Twórczością teatralną, kabaretową, radiową, malarską! To byli też cudowni ludzie, artyści – o których dziś już coraz trudniej. Nie w tym rzecz, że brakuje nam zacnych nazwisk. Śląsk wszak wieloma osobistościami stał i stoi. Ale Lucjan Czerny i Erwin Sówka mieli w sobie coś zupełnie niecodziennego. Charyzmę, osobowość. Wystarczyło, że pojawili się w przestrzeni miejskiej i już dane wydarzenie nabierało zupełnie innego charakteru.
Dziś ich popiersia wspólnie z prezydentem Marcinem Krupą, osłonili bliscy artystów. Jak mówili, wydarzenie to było pełne wzruszeń. – To wielkie wyróżnienie – mówi Bogdan Sówka. – Powtarzam to już nie wiem który raz z kolei, ale to ogromne wyróżnienie dla prostego człowieka jakim był mój tata. Był bardzo dobry, choć pamiętam, jak ze dwa razy dostałem od niego pędzlem. Dziś wspominam to z sentymentem, choć wtedy myślałem o tym zupełnie inaczej. Byliśmy ze sobą bardzo zżyci. – Ja najlepiej wspominam wyjazdy w góry, wspólnie tułaliśmy się po szlakach – dodaje wnuczka malarza Magdalena. – Ten wspólnie spędzony czas był najlepszy i bardzo dobrze go wspominam – zaznacza.
– To moment dla nas bardzo wzruszający – mówi Maria Czerny, żona Lucjana. – Emocje, które wywołują wspomnienia, tęsknotę za czymś co było, co minęło – stwierdza. I jak mówi dzięki temu wydarzeniu Lucjan Czerny na zawsze pozostanie tu w sercu Katowic, w których sie urodził i w których żył, tworzył. – Muszę się mu jeszcze bacznie przyjrzeć, na spokojnie i ocenić, czy jest podobny, ale charakterystyczny melonik potwierdza, że to na pewno on – dodaje.
– Oj podobny! – mówi Bogdan Sówka. – Ja to będę tu przychodził i go odwiedzał i po tym jego dużym nosie głaskał aż się zacznie świecić – uśmiecha się Bogdan Sówka. – Byleby nie odpadł – ripostuje Magdalena.
– W 160lecie Miasta Katowice postanowiliśmy, ale oczywiście za przyzwoleniem mieszkańców, uhonorować w Galerii dwie osoby – mówi prezydent Marcin Krupa. – Lucjana Czernego, multiartystę, człowieka, który nie tylko był twórcą szeroko rozumianej kultury w naszym mieście, ale był ostoją i promotorem dla innych artystów, który bardzo mocno pomagał rozwijać skrzydła na deskach sceny nie tylko na Śląsku, ale w Polsce i za granicą, To był dobry duch naszej katowickiej kultury, i Erwina Sówkę, malarza Art Naif-u, który bardzo mocno wpisał się w Katowice, w Grupę Janowską, której był, można powiedzieć, założycielem i jej najdłużej działającym członkiem. Miałem to szczęście poznać obu tych artystów osobiście i bardzo się cieszę, że udało się ich upamiętnić akurat w 160lecie naszego miasta – kwituje Marcin Krupa.
Autorem popiersia Erwina Sówki w Galerii Artystycznej Katowic jest artysta rzeźbiarz Jacek Kiciński, figurę upamiętniającą Lucjana Czernego stworzył Tomasz Wenklar.
A ja przypominam o 15 września! Wspomnienie Lucjana Czernego i Erwina Sówki w Salonie Artystycznym MDK „Koszutka” już o 17.00. Do zobaczenia!
Tym czasem urodziny Katowic czas zacząć koncertowo! Juz dziś wieczorem pierwsza część Koncertu Kocham Katowice. Nie może Was zabraknąć w Katowickiej Strefie Kultury!
Hanna Grabowska-Macioszek
Warto wiedzieć: w tym roku w głosowaniu wzięło udział ponad 3 tys. mieszkańców. Na 3117 oddanych głosów zdecydowana większość została przesłana internetowo. W plebiscycie tym Erwin Sówka uzyskał 522 głosy, Lucjana Czernego mieszkanki i mieszkańcy Katowic wskazali z kolei 374 razy.
W poprzednich latach w ten sposób uhonorowano m.in. Krystynę Bochenek, Zbigniewa Cybulskiego, Jerzego Dudę-Gracza, Henryka M. Góreckiego, Stanisława Hadynę, Wojciecha Kilara, Kazimierza Kutza, Stanisława Ligonia, Jana „Kyksa” Skrzeka, Pawła Stellera, Karola Stryję, Wilhelma Szewczyka, Alfreda Szklarskiego, Aleksandrę Śląską czy Józefa Świdra. W ubiegłym roku miejsce to wzbogaciło popiersie Krzysztofa Respondka.