Dostaną zwrot pieniędzy

11 lutego 2015

– „Powinni oddawać pieniądze za przegrany mecz”. To roszczeniowe żądanie kibiców GKS Katowice adresowane do zawodników klubu przyniosło niespodziewany rezultat. Jaki? „Magiczną” kartę, która zrekompensuje zawód po nieudanym występie piłkarzy Gieksy.

 

Nowy na miarę europejskich nowoczesny system, jaki wdrożono na terenie klubu przy ulicy Bukowej w Katowicach gwarantuje wejście stadion, zakup karnetu lub biletu, klubowych gadżetów, a także skorzystanie z oferty gastronomicznej. A wszystko za sprawą bezgotówkowej płatności, jaka sprawdziła się już na przykład w klubach Bundesligi. Wystarczy zaopatrzyć się w jedną niedużą kartę magnetyczną. – To pierwsza na pewno tego typu sytuacja w Polsce, kiedy taki głos kibiców spotkał się z taką odpowiedzią. Jest to też jedyne takie rozwiązaniem w Europie – zwrot pieniędzy za wyniki – mówi wiceprezes Klubu GKS Katowice Marcin Janicki. Co to oznacza? To że za każdy przegrany mecz osoba posiadająca karnet otrzyma z powrotem 50% ceny biletu. Za mecz zakończony remisem – 25 %.

Już od 17 lutego ruszy sprzedaż i wymiana karnetów, bo te dotychczasowe tracą swoją ważność. Do pierwszego meczu można dokonać tego bezpłatnie. W kartę będzie można zaopatrzyć w tak zwanej „Strefie Gieksy”, czyli w sklepiku klubowym przy ul. Bukowej. W planach jest uruchomienie sprzedażowych punktów mobilnych na przykład w centrach handlowych.

Autorem nowoczesnego systemu jest niemiecka firma Payment Solution z Niemiec, która od lat obsługuje w tym zakresie największe kluby piłkarskie i wiele imprez rozrywkowych. Radości z faktu, że klub z każdym dniem staje się coraz bardziej europejski i wprowadza nowatorskie rozwiązania, nie kryje jego prezes Wojciech Cygan. – Mam nadzieję, że za wspaniałym wynikiem finansowym, efektywnymi działaniami marketingowymi i ogromnymi sukcesami w tych dziedzinach pojawi się także wynik sportowy – podsumował Wojciech Cygan. Warto na pewno podkreślić, że koszt wprowadzenia nowoczesnego systemu został pokryty w całości z zasobów własnych klubu.

Czy kibice docenią starania klubu? Czas pokaże. Wiadomym jest, że nic tak nie irytuje, jak przegrana ulubionej drużyny. Można się jednak pokusić o stwierdzenie, że wierny kibic stoi murem za swoimi ulubieńcami bez względu na gorszy czy lepszy występ, niczego nie oczekując w zamian.

Tekst i foto: Hanna Grabowska-Macioszek