A dziś bardzo łatwo o nim zapominamy.

Zadać można pytanie, czy potrafimy jeszcze zdefiniować czym jest ten dobry uczynek? Problemu z tym na pewno nie mają siemianowiczanie. W miescie bowiem tradycyjnie już 31 października odbywa się Heaven Wins, pod hasłem „Cukierek i dobry uczynek”. Dzieci i młodzież w przebraniu aniołów oblegają Siemianowice Śląskie. Można je napotkać niemal na każdym kroku. Ja miałam okazję spotkania na Rynku przez Urzędem Miasta. Tam prawdziwy tłum anielski częstował cukierkami, co już można odczytać jako dobry uczynek, bo to po prostu coś miłego. – Bardzo miłego – mówi Joanna Lewandowska, pedagog z Publicznej Szkoły Podstawowej Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Katowickiej w Siemianowicach Śląskich. – Dziś anielskie święto i dzieci jako anioły wolontariusze rozdają cukierki, uśmiechają się, mówią ludziom coś dobrego. Bardzo fajna akcja! Uczymy w ten sposób dzieci, jak ważne jest czynienie dobra. Ono wcale nie musi dotyczyć wielkich spraw. Wystarczy uśmiech, powiedzenie „dzień dobry”, pomoc osobie starszej. To może być drobny gest, którym sprawi się drugiej osobie wiele radości – zaznacza. – Dobry uczynek możemy zrobić każdego dnia, nie tylko dziś – stwierdza.
Dobrze by było! Heaven Wins bardzo pięknie przyjęło się w mieście i radości z tego faktu nie kryje prezydent Rafał Piech. – To już nasza tradycja mówi Rafał Piech. – 31 października niebo zwycięża i to jest ten czas w Siemianowicach Śląskich, kiedy dzielimy się dobrem, cukierkiem i dobrym uczynkiem. Wydarzenie obfituje w szereg atrakcji, takich jak na przykład Bieg Aniołów. W finale wielka impreza dla dzieci z dmuchańcami, animacjami, watą cukrową w hali MOSiR w Parku Pszczelnik. Spędzajmy ten dzień radośnie i pozytywnie – kwituje Rafał Piech.
Warto dodać, że poza cukierkiem, wolontariusze rozdają też odblaskowe serduszka z pięknym logotypem Heaven Wins. Szczególnie o tej porze roku, kiedy szybko zapada zmierzch, powinno być obowiązkowe, bo działa na rzecz naszego bezpieczeństwa. Bądźmy widoczni dla kierowców! A anielskie serduszko to dodatkowo ładny gadżet.
Sympatyczna atmosfera wydarzenia nastroiła i mnie prawdziwie anielsko.