2+1=0,5!?!

26 listopada 2025

Takie rzeczy tylko w Teatrze Nowym w Zabrzu.

Teraz wszystko jasne… To dlatego już wiem, że to będzie znakomita produkcja, bo nawet mój antytalent matematyczny znajduje tu swoje usprawiedliwienie. I zupełnie nie o to chodzi, że ktoś tak jak ja nie odróżnia plusa od minusa… Ale sami zobaczcie: 2 świetnych aktorów (Grzegorz Cienkowski i Robert Lubawy) + reżyser Sławomir Kołakowski = „Pół/pół”. No i co? Czyż nie jest to prawdziwe równanie? Aha, jeszcze w tej łamigłówce trzeba uwzględnić autora (Jordi Sanches/Pep Anton Gomez) i całą ekipę, która pracuje nad najnowszym spektaklem. No to ja już tego nie będę w stanie obliczyć. Bardzo mi przykro. Ale to już „matma” high level i mnie to przerasta. Ale mamy tu coś z kategorii: takich dwóch, jak ich trzech, to nie ma ani jednego, ale za to są pół na pół. Sami przyznajcie, że można się pogubić.

Takie równanie, którego rozwiązanie znajdziecie, Drodzy Widzowie, Czytelnicy, już w piątek 28 listopada. To bowiem dzień premiery w Teatrze Nowym w Zabrzu i od tego dnia zabrzańska scena ma w repertuarze nowy tytuł „Pół/pół”. Dedykuję ten spektakl wszystkim, którzy mają kłopoty z obliczaniem… pieniędzy i to takich chyba najbardziej pożądanych, a z drugiej – kłopotliwych, bo ze spadku po mamusi. Taka ciekawostka… sami przekonacie się, że to pół/pół to wcale nie musi oznaczać równego podziału. A skąd pomysł, by tak się podzielić? – Nowy tytuł na Scenie Kameralnej im. Stanisława Bieniasza – mówi dyrektor Beata Dąbrowiecka. – Scena funkcjonuje, rozwija się, ma już swój repertuar i w najbliższy piątek właśnie na niej premiera. Ale nasze plany związane z tą sceną są dalekosiężne, no ale na razie nie będę ich zdradzać. Skupiamy się teraz na „Pół/pół”. To, warto zaznaczyć, że to kolejna produkcja w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich. Naszych dwóch aktorów: wspaniały Grzesiu Cinkowski oraz cudowny Robert Lubawy pod kierunkiem reżysera Sławomira Kołakowskiego, który do spektaklu stworzył też scenografię i zrobił opracowanie muzyczne i panowie ci dosyć długo już „nosili się” z tym tekstem, który jest fantastyczny – mówi Beata Dąbrowiecka.

To szczęście, że nie przenosili się, bo po samej próbie medialnej stwierdzam, proszę mi wierzyć, że to będzie dobra realizacja. Taka, którą mogliśmy już oglądać na deskach scen wielu teatrów. Wniosek – Teatr Nowy w Zabrzu nie boi się porównań! – Jestem przekonana, że nasza – będzie wyjątkowa – kwituje Beata Dąbrowiecka.

Ja też jestem! Polecam, a więcej już w najbliższym wydaniu Gońca Górnośląskiego, którego papierowe wydanie w obiegu już od 2 grudnia!

Hanna Grabowska-Macioszek