Zanim nastał przemysł

8 czerwca 2015

Powstały miasta, a ludzie nauczyli się korzystać z dobrodziejstw techniki, życie skupiało się wokół wsi i tamtejszych gospodarstw rolnych, gdzie jedynie pracą własnych rąk można było osiągnąć godziwy poziom egzystencji.

 

A że wiadomo, że bez pracy nie ma kołaczy, gospodarze pracowali ciężko, żeby rodzinę wyżywić i utrzymać. Dobra podstawowe otrzymywano z darów natury, co pozwalało na zdobycie takich umiejętności, które dziś posiadają tylko nieliczni. Wszystko to – jak to pierwej bywało – można było podpatrzeć w Muzeum „Górnośląskim Parku Etnograficznym”, w którym odbyła się kolejna już edycja preIndustriady. Impreza stanowiła wstęp do Industriady, czyli wielkiego Święta Zabytków Techniki, które już 13 czerwca będzie hucznie obchodzone w naszym regionie. – Chcemy pokazać jak ludzie żyli, pracowali wtedy, kiedy nie było prądu, pary i kiedy musieli liczyć tylko na swoje mięśnie oraz zwierząt będących w przydomowym inwentarzu – mówi Wanda Rajman, kierownik Działu Promocji i Organizacji Imprez Muzeum „Górnośląskiego Parku Etnograficznego”. W trakcie preIndustriady można było zobaczyć, na czym polega praca w młynie, czy koni w kieracie. – Zwiedzający przekonali się, że chleb nie pochodzi z supermarketu, ale jego wypiek wymaga bardzo dużo pracy, wiedzy, a fach młynarza to nie byle co – podkreśla Wanda Rajman.

Pierwsze wydarzenia związane z Industriadą ruszają już 12 czerwca. Szykuje się mnóstwo imprez, atrakcji, koncertów. Będą warsztaty, pokazy, które połączy jeden festiwal z 42 zabytkami na szlaku techniki – kopalni, osiedli robotniczych, fabryk, wież wyciągowych, kolei wąskotorowych, browarów, a nawet śluz wodnych. A to wszystko na wyciągnięcie ręki, w obrębie naszego województwa.

Szczegółowa mapa na www.zabytkitechniki.pl, a program na www.industriada.pl

Tekst i foto: Hanna Grabowska-Macioszek