Już wkrótce Wielkanoc

30 marca 2026

Rozpoczynamy Wielki Tydzień, a tymczasem „Muzeum Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” już ugościł świątecznie wszystkich odwiedzających.

Mimo niezbyt wiosennej aury prawdziwe tłumy zawitały do popularnego „skansenu”. Wielkanoc na Śląsku – plenerowa impreza jeszcze przed sezonem wystawienniczym co roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W czasie, gdy najmłodsi goście poszukiwali bombonów od zająca, ja dowiedziałam się wiele ciekawostek od Marka Szołtyska. – Jeżeli na sprawę spojrzymy z perspektywy ogólnopolskiej, to „szukanie zająca” to jest pomysł absolutnie komercyjny – mówi słynny śląski gawędziarz. – Ale jeśli chodzi o śląski punkt widzenia, to jest to jak najbardziej regionalny zwyczaj wynikający z tradycji – zaznacza.

Jak powiedział Marek Szołtysek, już w XIX wieku obyczaj ten pojawił się ponownie w Niemczech na bazie tradycji pogańskiej, germańskiej. To miało swoje zwizualizowanie między innymi w operze, w literaturze. Wyobrażano sobie, że spersonalizowana „Pani Wiosna” w postaci Bogini pogańskiej Ostery idzie w orszaku, w którym towarzyszą jej różne zwierzątka: sarenki, kurkami, bocianami no i były w nim też te zajączki. – No i padło na tego zajączka, że on przynosi dzieciom jakieś drobne upominki. I to było promowane i w gazetach, i w szkołach, w tej ówczesnej popkulturze, o ile wtedy moglibyśmy tak powiedzieć, bo  mówimy o roku 1880, 1900, więc telewizji wtedy nie było. No ale to „chwyciło” i rodzice zaczęli „na zająca” dawać dzieciom upominki. Na Śląsku datuje się to na przełom XIX i XX wieku – złoty okres gospodarczy: kopalnie, huty, fabryki, kolej prosperują, zatem jest to bogactwo i obfitość. Śląsk był wtedy tym Kuwejtem Europy! A że ten zajączek nie zaprzeczał też żadnym tradycjom chrześcijańskim, to zakorzenił się w tej tradycji, którą celebruje się do dziś – podkreśla.

– Od kiedy pamiętam, moja babcia zawsze coś tam „na zajączka” dawała. To mógł być jeden bombon, ale zawsze był – wspomina.

Zajączek przychodził z prezentami w Wielkanoc! – Wczesnym rankiem w Niedzielę Wielkanocną podrzucał prezenty: w ogrodzie, na balkonie, czy w domu. Po powrocie z rezurekcji rozpoczynały się poszukiwania. Albo wstając rano jeszcze przed śniadaniem i pójściem do kościoła szukano schowanych upominków – snuje swoja gawędę Marek Szołtysek.

Już wkrótce ciąg dalszy o dyngusie! A teraz mam dla Państwa zaproszenie po świętach. 20 kwietnia w Miejskim Domu Kultury „Koszutka” Marek Szołtysek uraczy nas swoją gawędą na żywo! Nowy cykl spotkań: Bliżej Śląska startuje już o 17.00.

A sezon w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” zapowiada się intensywnie! Zwiedzających na pewno przyciągną cykliczne słynne już wydarzenia plenerowe, ale będzie sie działo nie tylko w temacie imprezowym. – Przed nami kolejne wyzwania – mówi dyrektor muzeum Paulina Cius-Górska. – Naszym zwiedzającym możemy zaproponować kolejne nowości. Między innymi dotyczące naszej ekspozycji muzealnej. Otrzymaliśmy dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na „Wspieranie działań muzealnych” 2026. Powstanie nowa wystawa stała „ULiversum” – ekspozycja poświęcona pszczelarstwu i tradycjom pszczelarskim w naszym regionie. Wystawa powstanie w Spichlerzu, który do tej pory też byc niedostępny dla odwiedzających, stąd podwójna korzyść: kolejny obiekt zostanie zmodernizowany i udostępniony i przyciągnie interaktywną wystawą. Nawiązaliśmy też kontakt w tym temacie ze Związkiem Pszczelarzy w Katowicach na temat wiedzy, którą też chcieliśmy tą ekspozycją przekazać – rozbudza ciekawość Paulina Cius-Górska.

Ponadto w Muzeum będzie kontynuowane wydawania książek z cyklu: Jako downiej bywało. Ukaże się książka wspomnieniowa Zofii Przeliorz, autorka powraca do Muzeum z nową publikacją. Tym razem tematycznie związana z śląskimi straszkami. Będą odbywały się też tematyczne Dobranocki, warsztaty.

400 tysięcy złotych zostanie zagospodarowane na remonty i konserwację obiektów. – To dofinansowanie na remont Kościoła z Nieboczów. Nasi odwiedzający kojarzą go bardzo dobrze, bo to kościół czynny. W sezonie odbywają się z nim msze święte, śluby, chrzty. Jest też dostępny dla zwiedzających. Remont obejmie wymianę gontów, fumigację, zabezpieczenie przed szkodnikami. Wyremontowany zostanie także Spichlerz dworski. To kolejny nasz obiekt do tej pory zamknięty. Mam nadzieję, że po remoncie będziemy mogli go udostępnić i zaprosić do jego wnętrza – stwierdza Paulina Cius-Górska.

Bardzo polecam zatem sezon w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” Warto wybrać się choćby raz.

Hanna Grabowska-Macioszek