W końcu wiosennie

3 kwietnia 2018

Po nieco chłodnej Wielkanocy, aura postanowiła w swej wielkiej łaskawości przygrzać delikatnie słońcem… najwyższy czas!

 

Nie to jak przeziębić się w trakcie świąt wiosennych. Życząc Wam Czytelnicy Drodzy, by podczas dyngowania, nie „złapać” kataru, nie spodziewałam się, że ów przypałęta się w gronie najbliższym, no cóż… trudno. Zdarza się, choć nie w trakcie śmigusa-dyngusa. Tak naprawdę Wielkanoc nie była zbyt ciepła, (a raczej powiedziałabym że nawet chłodna), nie dziwi wcale zatem fakt, że przytrafiło się przeziębienie. Niestety spragnieni wiosny, ciepła i słońca, dajemy się czasem zwieźć pogodzie, która przez okno wygląda zupełnie dobrze. Po wyjściu z domu przekonujemy się bardzo boleśnie niekiedy, że rzeczywistość jest zupełnie inna. Uważajmy zatem na siebie i choć wydaje nam się, że jest super ciepło, nie żegnajmy się tak definitywnie z zimową garderobą, bo o przeziębienie teraz bardzo łatwo.

Hanna Grabowska-Macioszek