Jak dbać o potrzeby małego dziecka, gdy pracujemy zdalnie

15 kwietnia 2020

Godzenie obowiązków zawodowych z opieką nad małymi dziećmi stanowi dla wielu rodziców wyzwanie. Aktualna sytuacja dodatkowo stanowi źródło trudności, gdyż pozbawieni dotychczasowych form zorganizowanej opieki nad dziećmi, musimy pogodzić działania zawodowe z aktywnościami w sferze rodzinno-domowej. Jednocześnie sami przeżywamy zaistniałą sytuację jako wyzwanie. Emocje, które przeżywamy, poczucie zagrożenia, niepewność jutra, to wszystko jest dla nas potężnym obciążeniem. Warto pamiętać, że dla naszych dzieci, które są uważnymi obserwatorami otaczającego ich świata, ten czas także jest trudny. Dzieci, podobnie jak my, mogą odczuwać napięcie, lęk, tym bardziej, że przecież ich sytuacja również się zmieniła, i to diametralnie: nie chodzą do przedszkola, szkoły, nie spotykają się z rówieśnikami, nie mają takiej swobody poruszania się i atrakcji pozadomowych, jak wcześniej. Ich życie bardzo się teraz różni od tego, co było kilka tygodni wcześniej, brakuje im ruchu na powietrzu, biegania, zabaw z koleżankami i kolegami. To wszystko z pewnością jest dla nich źródłem stresu i lęku. Z tego też powodu mogą pojawiać się u nich różne szczególnie trudne dla rodziców zachowania.

Naszą rolą jest odpowiedzialnie przeprowadzić dzieci przez zaistniałą sytuację i zmiany; te, które już się dokonały, i te, które pewnie jeszcze się dokonają. W natłoku naszych spraw, obowiązków zawodowych i kłopotów starajmy się dostrzegać potrzeby naszych dzieci, starajmy się popatrzeć na to, co się dzieje ich oczami. Najlepiej próbować wspólnie z dziećmi analizować sytuację, w jakiej jesteśmy i rozmawiać z nimi spokojnie o tym, co się dzieje, ale także o rzeczach ważnych dla nich; o tym, jak one rozumieją całą tę sytuację, co czują, jak się teraz czują, czego im brakuje i jak można temu zaradzić. Wyjaśniajmy też dzieciom jaka jest nasza – rodziców sytuacja, za co jesteśmy odpowiedzialni w związku z naszą pracą oraz dlaczego nie możemy cały czas być z nimi i dla nich. Wyjaśnijmy także, że my też potrzebujemy, w pewien sposób, ich wsparcia i pomocy.

Kilka ogólnych wskazówek:

Dobrze jest wyznaczyć domowy harmonogram dnia. Chodzi o to, by ustalić, najlepiej wspólnie z dziećmi, co się dzieje w różnych godzinach i porach dnia, Ustalmy w jakim czasie będziemy zajęci pracą, a w jakim będziemy z dziećmi, aby się z nimi bawić albo pomagać im w edukacji. Jeśli dzieci uczą się zdalnie, dobrze jest też określić wspólnie z dziećmi czas potrzebny na naukę i czas na inne aktywności. Można nawet podpisać „kontrakt” na porządek dnia, który będą szanować wszyscy domownicy. Najlepiej jest zadbać o możliwie regularny rozkład dnia. Rutyna i powtarzające się czynności wzmacniają poczucie bezpieczeństwa dzieci i nas. Nam też jest to potrzebne w obliczu nieprzewidywalnej, niepewnej rzeczywistości, dla naszego lepszego samopoczucia.

Jeśli jest taka możliwość, rodzice, ewentualnie także inni dorośli lub prawie dorośli domownicy, mogą pełnić na zmianę opiekę nad dzieckiem tak, aby w tym czasie drugi członek rodziny mógł pracować lub mieć „czas dla siebie”.

Nie ma idealnych rodziców, więc nie starajmy się nimi być. Nie skupiajmy się na dzieciach cały czas. Nie myślmy, że robimy im krzywdę, czy zaniedbujemy, gdy się nimi nie zajmujemy, bo pracujemy lub po prostu jesteśmy zmęczeni, albo mamy dosyć. Mamy do tego prawo i takie sytuacje są absolutnie naturalne. Sięgajmy po sposoby i aktywności, które zajmą dziecko i przyciągną jego uwagę na tyle, że będzie mogło przynajmniej trochę się nimi samo zająć.

Należy zadbać o dostarczanie zarówno dziecku, jak i sobie pozytywnych bodźców – najlepiej wielu i to codziennie. W tej trudnej emocjonalnie sytuacji oraz wobec napływających bezustannie negatywnych wiadomości, czynności, które dostarczają nam przyjemności są bardzo istotne, korzystne dla naszego zdrowia psychicznego – buforują napięcie, stres i lęk.

Dobrze jest „przydzielić” dziecku jakieś obowiązki, proste prace z intencją podkreślania jego współdziałania w tym, aby rodzina dała sobie radę w obecnej sytuacji, a nawet pokazując je jako udział dziecka w „walce z wirusem”.

Starajcie się kierować do dziecka pozytywne komunikaty: chwalcie je za wszystko, co robi dobrze. Z kolei zwracając uwagę na jakieś niewłaściwe zachowanie dzieci, komentujcie je bez używania negatywnych określeń wobec dziecka (np. ale z ciebie bałaganiarz), komentujcie zachowanie (np. nie jest dobrze zostawiać tak porozrzucane zabawki, mogą się zniszczyć), a także kierując komunikat w stronę pozytywnych czynności (np. Janku, proszę poukładaj zabawki, potrzebujemy miejsca żeby się pobawić w…). Ważne jest, by używać imienia dziecka w tego typu komunikacie, gdyż to koncentruje uwagę dziecka na treści wypowiedzi.

Wszystkie dzieci mają trudniejsze chwile i mogą zachowywać się nieprzyjemnie. Zdarza się tak, kiedy są głodne, zmęczone, czegoś się boją albo, gdy chcą zaznaczyć swoją niezależność. Mogą być wtedy denerwujące, trudne do zniesienia, wywołujące nasze rozdrażnienie, a nawet złość. Obecna sytuacja może potęgować takie zdarzenia. Nieprzyjemne lub nieposłuszne zachowania dziecka, bunt, agresja mogą pojawiać się częściej wskutek doświadczanego teraz przez dzieci lęku, stresu i zmiany dotychczasowego stylu życia. Czasami nie jest łatwo zachować wówczas „zimną krew”. Można jednak, aby uniknąć negatywnego zachowania wobec dziecka, spróbować szybko wychwycić początkowe momenty takiego trudnego zachowania i przekierować uwagę dziecka na jakiś pozytywny bodziec (O, zobacz, co robi ten piesek za oknem…) albo zaproponować, jakąś pozytywną aktywność (Chodź, pobawmy się teraz w bal przebierańców). Jeśli czujecie, że wasze emocje nasilają się niebezpiecznie i zaraz „wybuchniecie”, to zróbcie 10-sekundową „stop-klatkę” (wyjdźcie z pomieszczenia, jeśli to możliwe lub odwróćcie się) i oddychajcie przeponą – powoli i głęboko. To zwykle pomaga szybko się uspokoić i racjonalnie zareagować na sytuację.

Starajcie się, jak najczęściej umożliwiać dziecku dokonywania wyborów, w różnych, nawet najdrobniejszych czynnościach (posiłki, ubranie, miejsce aktywności), aby mogło mieć swoje małe – dziecięce poczucie wpływu na sytuację.

Pamiętajcie także, że dobry rodzic to taki, który dba o swoje emocje:

  • Nie śledźcie bez przerwy wiadomości o sytuacji epidemiologicznej. Wyznaczcie sobie 2–3 momenty w ciągu dnia na ich wysłuchanie czy obejrzenie.
  • Starajcie się wykorzystać swoje możliwości czasowe i technologiczne tak, by jak najczęściej rozmawiać ze znajomymi o innych sprawach niż temat epidemii, a także wymieniać się ze znajomymi sposobami i podpowiedziami, jak radzić sobie w tym czasie.
  • Warto ustalić sobie „regułę wytchnienia” – czas w ciągu dnia, w którym zadbamy o coś miłego, o jakąś przyjemność dla siebie (film, książka, hobby, słuchowisko) – cokolwiek, co daje nam uśmiech, relaks i oderwanie od rzeczywistości.

Materiały tekstowo-graficzne: UŚl