Żar z nieba i chrzęst pedałowania

5 sierpnia 2015

Tak w wielkim skrócie można skomentować Tour de Pologne, który wczoraj (4 sierpnia) opanował śląski etap słynnego wyścigu. Jedno jest pewne takich emocji już dawno nie przeżywaliśmy.

 

Afrykańskie lato, jakie w ostatnich dniach zawitało do naszego kraju szczególnie daje się we znaki tym, którzy spędzają ten letni czas w mieście. Wczoraj w miastach naszego regionu temperaturę dodatkowo podgrzewali kibice, którzy tłumnie podziwiali zmagania kolarzy – uczestników jednego z najsłynniejszych peletonów na świecie. Na Śląsku zawodnicy jeździli między innymi w Zawierciu, Siemianowicach Śląskich, Katowicach i Dąbrowie Górniczej. Obecność tak prestiżowej imprezy w tych miastach  to ogromne wyróżnienie zwłaszcza dla ich włodarzy, a dla mieszkańców niebywała atrakcja. W Katowicach prezydent Marcin Krupa zaapelował nawet do katowiczan na swoim profilu na Facebooku, żeby mieszkańcy dopingujący kolarzy ubrali się zgodnie z kolorami logo miasta: czarny dół i kolorowa (np. fioletowa, niebieska, żółta, czerwona, różowa, zielona) góra. Stu wolontariuszy trzymało styropianowe, kolorowe serca. Były to na pewno ciekawe i oryginalne dodatki, dzięki którym Katowice w ten sposób wyróżniły się spośród innych miast.

Na kolarzy i wszystkich, którzy wzięli udział w imprezie czekała też niespodzianka muzyczna. Jak wiadomo Katowice to miasto muzyki dlatego w trzech miejscach na trasie przejazdu ustawiono sceny, na których wystąpili muzycy związani z Katowicami i regionem: Biuro Dźwięku Soundsystem, Cuefx DJ Set oraz część składu Kaliber 44 czyli DJ Feel-X.

Koncerty były niewątpliwie doskonałym elementem dopingującym, sprawiły też dużo przyjemności samym kibicom. Było muzycznie, kolorowo i bardzo gorąco. Parę kropel deszczu, które w trakcie peletonu spadło z nieba może i ochłodziło, ale na pewno też niestety pogorszyło warunki jazdy. Śliska nawierzchnia ulic mogła okazać się nawet niebezpieczna i nasi zawodnicy musieli bardzo uważać. Z pewnością warunki pogodowe do najłatwiejszych nie należały. I nadal nie należą. Powinni na nie uważać nie tylko kolarze Tour de Pologne.

Hanna Grabowska-Macioszek

Foto: Łukasz Macioszek

materiały prasowe: UM Katowice