Z myślą o najlepszych

24 sierpnia 2015

Rozmowa z Michałem Orłowskim, jednym z twórców Hakaton SirusCoding

Michał Orłowski

gg: Skąd pomysł, żeby zorganizować tak oryginalną branżową imprezę?

Michał Orłowski: Przebywając na konferencji branżowej w Warszawie razem z Kamilem Kucią i Michałem Dziubą, rozmawialiśmy o maratonie programistycznym dla studentów, organizowanym przez Microsoft – Night of the Living Devs. Od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że brakuje takich akcji skierowanych do programistów, którzy mają już doświadczenie i potrzebują wyzwań na wyższym poziomie. Tak narodził się pomysł, aby podjąć się organizacji podobnego wydarzenia u nas na Śląsku. Ale od idei do jej realizacji droga bywa daleka. Po tej pierwszej rozmowie w Warszawie my także odłożyliśmy realizację naszych planów na nieokreślone „później”. Ale kiedy po powrocie do Katowic opowiedzieliśmy o naszych zamierzeniach współpracownikom z JCommerce, okazało się, że odbiór inicjatywy jest bardzo entuzjastyczny. Właściwie natychmiast uzyskaliśmy pomoc w postaci udostępnienia firmowych pomieszczeń, by w ich wnętrzu tę imprezę zrealizować. To była podstawa i punkt wyjścia, od którego wszystko tak naprawdę zaczął się hakaton SiriusCoding.

 

gg: Co oznacza słowo hakaton?

MO: To maraton programistyczny. Pojęcie to od dawna funkcjonuje w branży. Oznacza tyle, co tworzenie – hakowanie na czas, kodowanie, tworzenie kodu przez dłuższy czas. Będzie to pierwsza impreza na Śląsku na taką skalę. Wezmą w niej udział osoby posługujące się różnymi językami programowania. To jest właśnie ten element wyróżniający nasz hakaton spośród innych. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że w całej Polsce nie ma drugiego takiego eventu. Naszym założeniem poza tym jest, by był on ogólnopolski, dlatego do uczestnictwa zapraszamy też programistów spoza regionu.

 

gg: Hakaton przybrał w tym przypadku formę zawodów?

MO: Takie były nasze założenia – zawody drużynowe z nagrodami. Tym razem niestety, ale studentom mówimy „Nie”, bo liczymy na doświadczonych uczestników. Zadania będą o takim stopniu trudności, że student, bądź osoba początkująca w tej dziedzinie mogłaby nie dać sobie z nimi rady. Chcemy zgromadzić najlepszych programistów w jednym miejscu, którzy przez 12 godzin będą rozwiązywać zadania, tworząc działający kod programistyczny.

 

gg: A SiriusCoding  – skąd taka nazwa?

MO: Event ten skierowany jest do osób doświadczonych, specjalistów, czyli dla „gwiazd” programowania. I tym tropem właśnie poszliśmy, wymyślając nazwę. Najjaśniej świecącą gwiazdą jest Syriusz – także mamy Siriusa – najjaśniej świecące, najlepsze gwiazdy programowania. Dalej analogicznie do języka angielskiego – serious, czyli coś poważnego – poważne podejście do zagadnienia i Coding – kodowanie, tworzenie kodu.

 

gg: Impreza odbędzie się w październiku. Cieszy się już zainteresowaniem? Ile takich najjaśniejszych gwiazd już się do Was zgłosiło?

MO: Zakładaliśmy udział dziesięciu pięcioosobowych drużyn. Ta pula niebawem się zamknie. Piszą do nas także pojedyncze osoby, które mają problem z zebraniem zespołu – specjalnie dla nich umożliwiliśmy także rejestrację indywidualną, by potem stworzyć z takich jednostek drużynę. Co ważne – szczególnie z punktu widzenia uczestników – nasza impreza cieszy się także zainteresowaniem ze strony sponsorów i mediów. Dzięki nim możemy uhonorować najlepszych uczestników nagrodami o wartości ponad 40.000 zł, więc jest o co walczyć.

 

gg: A jakie są dalsze plany dotyczące Hakatonu SiriusCoding?

MO: Chcielibyśmy rozszerzyć event na całą Polskę. Byłaby to ogólnopolska edycja, w której współorganizację włączyłyby się wszystkie oddziały naszej firmy w kraju: w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Rzeszowie, Bielsku-Białej. Mieliśmy też pytania dotyczące imprezy od programistów zagranicznych, ale w tym roku nie przewidzieliśmy uczestników z zagranicy. Być może zmieni się to w kolejnej edycji hakatonu, co będzie wymagało nieco innego podejścia do przygotowania zadań i całej kampanii promocyjnej.

 

Rozmawiała Hanna Grabowska-Macioszek

Na zdjęciach współtwórcy imprezy: od lewej Kamil Kucia, Michał Dziuba i Michał Orłowski

Foto: Archiwum Hakaton SiriusCoding