Uniwersytet Śląski – dobro społeczne

28 września 2018

Koniec wakacyjnej laby dla studentów. Już w poniedziałek 1 października rusza rok akademicki 2018/2019.

 

Zanim powrócą w uczelniane mury, warto przyjrzeć się temu, co ich czeka, a czeka sporo i to nie tylko studentów… Idą zmiany, które obejmą nie tylko kształcących się w uczelniach młodych ludzi, ale całe środowisko akademickie. – Musimy podjąć takie działania w Uniwersytecie, które umożliwią realizację nowej strategii – mówi rektor Uniwersytetu Śląskiego profesor Andrzej Kowalczyk. – Tymi działaniami są: przygotowanie statutu, przemyślenie struktury uczelni, zarządzania uczelnią. Nowa ustawa daje nam bardzo duże możliwości, bo dzięki niej uczelnia zyskuje większą autonomię, zarówno tę zewnętrzną, jak i wewnętrzną. Ustawa gwarantuje swobodę prowadzenia badań naukowych, kształtowania kierunków, swobodę kształcenia, dając szansę na kształcenia interdyscyplinarne, co najbardziej będzie widoczne w przypadku studiów trzeciego stopnia, czyli doktoranckich – podkreśla rektor Kowalczyk.

Zdaniem rektora wszystkie uczelnie w Polsce są bardzo rozdrobnione. Co to oznacza? – To niestety wieloletni efekt doraźnych decyzji potrzebnych mniej lub bardziej, dlatego w tej chwili trzeba to przemyśleć na nowo. Badania powinny być prowadzone wspólnie, w zespołach, w ustalonych strukturach, kształcenie – ustalone tak, by studenci mieli możliwość skorzystania z całego potencjału uczelni, z tego, co cały Uniwersytet oferuje, a nie z dobrodziejstw obranego kierunku, jednego zakładu, czy jednego instytutu. Dlatego mówimy o uwspólnieniu kształcenia, o kształceniu interdyscyplinarnym. To umożliwi studentom samodzielne studiowanie na danym wydziale, a nie kierunku. Sami będą mogli własną ścieżkę kształcenia obrać – zaznacza profesor Andrzej Kowalczyk.

Myśląc o tym, co usłyszałam z ust rektora w trakcie konferencji prasowej inaugurującej rok akademicki 2018/2019 przypomniały mi się zajęcia z moim ulubionym profesorem z geografii politycznej. Niby nazwa zajęć ściśle określona, niemniej styl prowadzenia wykładu pana profesora najczęściej odbiegał, czasem zupełnie, od tematyki zajęć. Wychodząc przykładowo od kolonializmu, pan profesor kończył swój wywód na prozie Prusa. Jak tego dokonywał, wie pewnie tak naprawdę tylko on sam. Z rozbrajającą frasobliwością po zakończonych zajęciach, orientował się, jak dalece się „zagalopował”: „Ojej, to aż do Prusa doszliśmy… nieco odbiegłem znowu od tematu…, ale to co z tego, to jest Uniwersytet” – usprawiedliwiał się i jak widać już wtedy miał sporo racji, a ośmielę się zaryzykować tezę, że był prekursorem nadchodzących zmian?

Jeśli zmiany, to na całego! Uniwersytet Śląski czeka kolejna przeprowadzka. Po przeniesieniu Instytut Fizyki w całości już do Chorzowa, w pozostałym budynku już wkrótce zadomowi się na stałe Wydział Filologiczny. Zanim jednak to nastąpi, budynek czeka gruntowna modernizacja. – Warunki do studiowania i nauczania są na chwilę obecną mało komfortowe – mówi prof. dr hab. Michał Daszykowski – Prorektor UŚ ds. Finansów i Rozwoju. – Część realizacji uniwersyteckich, jak chociażby piękny nowy Wydział Radia i Telewizji, to coś czym uczelnia na pewno może się pochwalić. Stoimy teraz przed takim wyzwaniem, że infrastrukturę, którą mamy musimy rozwijać, budować nowe obiekty, modernizować te już istniejące. Ten obiekt uda nam się zagospodarować na potrzeby Wydziału Filologicznego. Czeka nas także konsolidacja campusu w Chorzowie, kolejne obiekty są modernizowane, planów inwestycyjnych jest zatem sporo – mówi profesor Michał Daszykowski.

To jeśli chodzi o zmiany. Jest jednak coś, co się nie zmienia, a mianowicie fakt, że nie ma ryzyka, że Uniwersytet Śląski nagle zniknie, przestanie istnieć. Uczelnia właśnie kończy obchodzić jubileusz 50lecia. – Zauważyliśmy w tym roku tendencję wzrostową, jeśli chodzi o rekrutację. Więcej młodych ludzi, niż latach ubiegłych rozpocznie kształcenie na pierwszym roku. Studentów nam zatem przybędzie. Przyglądając się danym liczbowym mamy ponad 800 studentów więcej niż w zeszłym roku. Nasz program kształcenia jest bardzo bogaty, mamy 76 kierunków, blisko 200 specjalności, setki innych ścieżek kształcenia, dlatego ilość uruchamianych co roku nowych kierunków maleje. W tym roku będą zalewie dwa nowe kierunki: Muzyka w multimediach na Wydziale Artystycznym w Cieszynie. Tam wspaniale rozwija się kierunek Projektowanie Gier. Do tego dokładamy komponent muzyczny.  Drugi kierunek to Architektura Informacji, zamiast tradycyjnej Informacji związanej z Bibliotekoznawstwem. Dziś uczelnia nie musi zamieniać się w supermarket i po to, żeby zachęcić studentów do nauki w jej obrębie otwierać coraz to nowych kierunków, to co jest stwarza mnóstwo możliwości. Teraz doskonalimy, to co już jest – mówi prof. Ryszard Koziołek – Prorektor UŚ ds. Kształcenia i Studentów. –  Od pewnego czasu obserwujemy też takie trendy, że z roku na rok w Uniwersytecie rozpoczynają naukę studenci bardzo dobrze poinformowani, już wcześniej czego konkretnie mogą oczekiwać, od programu nauczania, wykładowców. Oni naprawdę wiedzą czego chcą – mówi profesor Ryszard Koziołek.

Uniwersytet Śląski to przede wszystkim jednak dobro społeczne. – Pełni ogromnie ważną funkcję. Naszą misją jest rzetelność, szacunek dla faktów, brak uprzedzeń, uznawanie dorobku naukowego bez względu na wszystko inne. Ci którzy przychodzą się tu kształcić kształcą się także w pewnej postawie, postawie szacunki wobec wiedzy. To dobro, o które bardzo trzeba dbać – mówi profesor Koziołek.

Hanna Grabowska-Macioszek