Taniec – mój sposób na życie

15 maja 2015

Zaczynał od wczesnych lat młodości. Najpierw tańczył towarzysko, potem przyszła kolej na salsę. Zetknął się z bardzo wieloma gatunkami w systemach nauki ciągłej, oraz warsztatowej, był członkiem grupy pokazowej tańców westernowych i grupy salsowej. W tym czasie w różnym stopniu poznawał i opanowywał aż 12 kolejnych tańców, które można dopisać do poprzedniej grupy tańców towarzyskich. Jednak to właśnie tańce liniowe stały się dla Adama Foksa sposobem na życie, także te zawodowe.

 

– Bardzo długo poszukiwałem swojej drogi życiowej jak i zawodowej, aż odnalazłem się w tańcu i przekazywaniu wiedzy którą nabywałem przez 13 lat – mówi Adam Foks instruktor i właściciel Szkoły Tańca Dance Floor Kings. – Realizuję się w tym doskonale. Mam dużo przemyśleń na ten temat, ciągle szukam pomysłów, jak zarażać innych miłością do tańca. Mam nadzieję, że realizacje niektórych z nich, zakończą się sukcesem – podkreśla Adam Foks. Jak twierdzi myśl o tym, by z pasji uczynić sposób na zarabianie pieniędzy, pojawiła się stosunkowo niedawno. – Chyba mało kto rozpoczyna naukę tańca od razu z myślą, żeby kiedyś traktować to jako pracę. Nie byłem wyjątkiem. Chciałem się po prostu dobrze bawić, czegoś się nauczyć i kogoś poznać, to jest dobry motywator dla wielu facetów. Uczęszczając już jakiś czas jednak do jednej ze szkół tańca, nauczyłem się dzięki tamtejszym instruktorom samodzielnego prowadzenia zajęć. Z czasem odkryłem też, że jestem w tym całkiem niezły. Posiadam też umiejętność rozumienia „ruchu”, obserwuję ludzi i potrafię przekazywać zdobytą wiedzę w zrozumiały dla nich sposób. Chciałem też by więcej osób, a szczególnie panów nauczyło się tak tańczyć, by taniec ten był przyjemny dla partnerek – tłumaczy Adam Foks. Potem, jak to zwykle bywa, zadziałał zwykły przypadek, a Adam Foks wykorzystał szansę i rozpoczął uczyć tańców liniowych seniorów. Tańce liniowe to z języka angielskiego Line Dances są specyficznym sposobem tańca w linii Tańczący go poruszają się, stojąc obok siebie. W ten sposób tańczy się więc „solo”, a jednocześnie w grupie. – Pierwsza grupa pojawiła się sama, na podstawie doświadczeń pracy z nią, postanowiłem uczyć inne grupy seniorów. A jak już pojawił się pomysł, wykorzystałem zaangażowanie grupy, która już funkcjonowała do tego, by zaprezentować to kolejnym seniorom. Taniec liniowy jest to taniec, który jest bardzo dobrze przyjmowany przez ta grupę wiekową. Wystarczy spojrzeć na trendy panujące na Zachodzie, u nas się ta świadomość seniora dopiero rodzi, że ŻYĆ, bawić się i rozwijać można w każdym wieku – zaznacza. Zdaniem Adama Foksa seniorzy to świetni tancerze. – Z wielkim skupieniem, a potem uśmiechem na twarzy, cieszą się gdy wszystko wychodzi. Mają bardzo dużą chęć nauki, robią to bo chcą, dla samych siebie. Oczywiście należy brać pod uwagę ich ograniczenia zarówno ruchowe jak i koncentracyjne, pamięciowe. Mój najstarszy kursant ma obecnie 78 lat i uważam, że świetnie sobie radzi, a wiele osób spośród moich kursantów mogłoby zawstydzić osoby młodsze – zapewnia instruktor.

Mogłoby się wydawać, że młody i przystojny instruktor cieszy się sporą atencją, szczególnie wśród uczęszczających na kurs seniorek. – Młody i owszem, ale czy przystojny? – zaprzecza skromnie Adam Foks. – Oczywiście zawsze miło to usłyszeć z ust płci przeciwnej, niemniej nie zauważyłem nigdy jakiejś adoracji ze strony moich kursantek. Osoby te spokojnie mogłyby mnie traktować jak syna, czy nawet wnuczka. Mają po prostu bardzo duży szacunek dla wszystkich osób, które podchodzą do nich życzliwie i dzielą się z nimi wiedzą – mówi. Według Adama Foksa stale wzrasta świadomość taneczna i to nie tylko wśród seniorów. To media dużo dały tej sferze kultury. Dzięki nim i programom tanecznym oraz filmom o tej tematyce wiele szkół tańca przeżywało rozkwit. – To znaczy, że wiele osób z tańcem się zetknęło choć na moment, a to już pozostaje w nas na zawsze, nawet jeśli mamy przerwę w treningach, to łatwiej nam jest do nich wrócić, czy chociażby wyjść na parkiet na imprezie. Pamiętając o tym, jak istotny wpływ na nasze samopoczucie, dzięki wydzielaniu się endorfin (hormonu szczęścia) ma taniec, uważam, że powinniśmy więcej tańczyć, że szkoły i lokale powinny pójść za ciosem i próbować organizować dancingi we współpracy ze sobą – kwituje Adam Foks.

 

Hanna Grabowska-Macioszek

Foto: Archiwum  Dance Floor Kings