Śląski lider walki ze smogiem

8 grudnia 2017

Bój o czyste powietrze toczy się na wielu frontach – rozmowa z Marcinem Krupą, prezydentem Katowic.

 

 

Rozpoczął się sezon grzewczy i już kilka razy mieszkańcy katowickiej metropolii widzieli i czuli smog. Sytuacja powtarza się co roku. Kiedy odczujemy poprawę?

Marcin Krupa: Kwestia walki o czyste powietrze, to nasze wspólne wyzwanie – bez względu na wiek, płeć, czy sympatie polityczne. Tym samym powietrzem oddychamy w Katowicach, Gliwicach, Tychach i Sosnowcu. Cieszę się, że w ostatnich latach znacząco wzrosła świadomość społeczna dotyczą tej kwestii, a także że samorządy coraz aktywniej działają w tej sprawie. Chciałbym, żebyśmy w dyskusji o tym wyzwaniu odłożyli na bok emocje, choć wiem, że to niełatwe, bo w grę wchodzi nasze zdrowie, i porozmawiali o konkretach. Mówię o tym, bo działając pod presją chwili bardzo łatwo ulec populistycznym hasłom i postulowanym ad hoc cudownym rozwiązaniom, które nie mają przełożenia na poprawę jakości powietrza. Tylko dyskusja o faktach, rzetelnych danych i rozwiązaniach przynoszących realne efekty może być konstruktywna.

 

To co konkretnie robią Katowice, by jakość powietrza się poprawiała?

MK: Aby realnie zmieniać jakość powietrza w trwałej perspektywie czasowej musimy prowadzić działania przez cały rok – nie tylko zimą. W Katowicach koncertujemy się na działaniach, które przyczyniają się realnie do poprawy jakości powietrza. Mam tu na myśli przede wszystkim wymianę starych pieców węglowych, które są głównym źródłem niskiej emisji, na nowocześniejsze, czy też w ogóle zastępowanie ich ogrzewaniem gazowym, elektrycznym lub podłączaniem CO. Na początku mojej prezydentury podjąłem decyzję o przyspieszeniu tego programu. W 2015 roku dofinansowaliśmy wymianę 355 kotłów, w 2016 roku było ich już 515, a w tym roku wymienimy łącznie ok. 870 systemów grzewczych. Od 2016 roku podnieśliśmy także maksymalną kwotę dotacji na wymianę kotłów do 10 000 zł – dzięki czemu poziom dofinansowania jest jednym z najwyższych w kraju. Tym samym wartość dotacji może wynieść nawet 80% kosztów kwalifikowanych, a ubiegać się o nią mogą osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prawne i przedsiębiorstwa. Dzięki takiemu wsparciu w latach 2011-2016 w sumie wymieniliśmy 2 650 źródeł ciepła przeznaczając na ten cel ponad 15 mln zł. W kolejnych latach zaangażujemy na pewno większe środki w walce o czyste powietrze.

 

Czy sama wymiana pieców wystarczy?

MK: Aby działania były skuteczne musimy je realizować w wielu sferach. W ostatnich latach zainwestowaliśmy kilkadziesiąt milionów złotych w termomodernizację budynków. Stawiamy także na transport publiczny – w Katowicach powstanie łącznie 7 centrów przesiadkowych – w przyszłym roku ukończymy pierwsze, a trzy kolejne będą w budowie. Do 2021 roku powstanie nowa linia tramwajowa na południe miasta. Inwestujemy też w nowoczesne autobusy – w ramach unijnego projektu do 2018 roku pojawi się łącznie 100 sztuk – w tym 10 elektrycznych. Te wszystkie zmiany systemowo przyczynią się do tego, że tysiące osób trwale zamieni samochód na komunikację publiczną – co realnie przyczyni się w skali całorocznej do spadku emisji zanieczyszczeń.

 

A jak walczycie ze spalaniem śmieci?

MK: Niestety to zjawisko dotyczy całej metropolii, a musimy pamiętać, że dym ze spalanych śmieci – np. butelek plastikowych, jest po prostu rakotwórczy i w sensie dosłownym truje mieszkańców, a najbardziej zagrożonymi grupami są małe dzieci i osoby starsze.  Dlatego też podjąłem decyzję o nasileniu kontroli Straży Miejskiej. W 2016 r. zrealizowano ich 3500 kontroli, a co 11. wykazała spalanie śmieci. Do listopada tego roku wykonaliśmy ponad 3200 kontroli i średnio co 17. potwierdziła spalanie śmieci. Te liczby pokazują, że rośnie wiedza ludzi w zakresie korzystania z dopuszczalnych paliw. Dziękuję także mieszkańcom, że odpowiadają na nasze apele i zgłaszają przypadki, gdy podejrzewają, że sąsiedzi spalają śmieci. Prowadzimy także wiele akcji edukacyjnych dla dzieci i dorosłych w ramach których uczymy, jak prawidłowo palić w piecu, a także jak zdobyć dotację na jego wymianę. Czasem jest tak, że ktoś od zawsze palił w piecu w nieprawidłowy sposób, bo tak był nauczony „z dziada pradziada” i dziwi się, że można to robić nie tylko bardziej ekologicznie, ale też efektywniej pod względem energetycznym.

 

Od tego roku obowiązuje w woj. śląskim tzw. uchwała „antysmogowa” – to krok w dobrą stronę?

MK: Każde działanie, które przyczyni się do poprawy jakości powietrza oceniam pozytywnie, bo zakaz spalania mułów czy flotokoncentratów to słuszny postulat. Pamiętajmy, że to jeden z wielu kroków na długiej drodze do czystego powietrza. Jego konsekwencją jest jednak wzrost kosztów ogrzewania – bo tona dobrej jakości węgla jest znacznie droższa od tony opału takiego jak np. muł. Pojawia się tu problem ubóstwa energetycznego. Dlatego w Katowicach, jako jednym z pierwszych miast, wprowadziliśmy zmiany w polityce wsparcia osób gorzej sytuowanych. Zdecydowałem o zwiększeniu dopłat dla mniej zamożnych katowiczan z 450 na 900 zł na zakup legalnego opału, co jest największą kwotą dofinansowania w regionie. Wszyscy korzystający z tego typu wsparcia są szczegółowo instruowani, które rodzaje węgla czy drewna można spalać. W sytuacji, gdy zachodzi duże podejrzenie, że mimo to wybrany zostanie niewłaściwy typ opału, pracownicy socjalni osobiście towarzyszą w jego zakupach. Dodatkowo w momencie przekazania dofinansowania, mieszkaniec podpisuje specjalne oświadczenie, na mocy którego pomoc może zostać wstrzymana, jeśli strażnicy miejscy w wyniku wizyty w domu czy mieszkaniu udowodnią, że wykorzystywane jest paliwo zabronione. Szacujemy, że naszą pomocą obejmiemy około osiem tysięcy rodzin i osób samotnych.

 

Czy Wasze działania przynoszą efekty?

MK: Mamy kompleksowy plan walki ze smogiem i go realizujemy. I choć musimy jeszcze wykonać ogrom pracy, to wiemy, że wszystkie wymienione działania przynoszą realne efekty. Coraz mniej osób spala śmieci, a średnioroczne stężenie pyłu PM10 w powietrzu w ostatnich latach spada – pokazują to twarde dane. W roku 2010 średnioroczne stężenie pyłu wynosiło 52 ug/m3, w kolejnych latach spadało: w 2011 r. do 50, w 2012 r. do 49, w 2013 r. do 43, w 2014 r. do 42, w 2015 r. do 39, a w 2016 r. do 36. Pomimo takich optymistycznych akcentów wiemy, że w sezonie grzewczym pojawi się uciążliwy smog i zapewne przez kilka, kilkanaście mroźnych i bezwietrznych dni normy zostaną znacznie przekroczone. Robimy jednak wszystko co można, by z roku na rok było lepiej – bo nikt odpowiedzialny nie może powiedzieć, że wystarczy machnąć czarodziejską różdżką i będzie po sprawie. Żeby nasze płuca mocniej odczuły poprawę musimy poczekać jeszcze kilka lat – przy założeniu, że wszystkie gminy będą pracować nad rozwiązaniem tego problemu.

 

Wywiad z prezydentem Katowic Marcinem Krupą także w najnowszym wydaniu Gońca Górnośląskiego, które już trafiło do swoich punktów dystrybucji. Znajdziemy je między innymi w Punkcie Informacyjnym przy Urzędzie Miasta Katowice