Pogodna złota jesień

24 listopada 2014

A nie chodzi bynajmniej o aurę, którą mamy przyjemność upajać się w te ostatnie listopadowe dni. Fakt, że tegoroczna jesień jest dla nas wyjątkowo łaskawa, lecz organizatorzy III Konferencji „Oczy otwarte” mówili o tej … życia. Jaka ona będzie? Zależy od nas samych.

 

– Oczy otwieramy na całe życie – mówi Lucyna Tomaszewska ze Stowarzyszenie Zdrowia i Rozwoju, organizatora konferencji w Miejskim Domu Kultury „Koszutka”. – Na pierwszy wiek, drugi i trzeci, po to, by spojrzeć taką szeroką perspektywą, że życie jest pełnią – podkreśla Lucyna Tomaszewska. Jak mówi pod pojęciem wieku rozumiemy etapy, na które podzielona jest nasza egzystencja: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. – Zależy nam na tym, by tu i teraz zastanowić się nad tym, co się nam może zdarzyć i co się nam już przydarzyło. Co możemy dziś zrobić, jak konstruktywnie oddziaływać na nasze życie, na to co się zdarzy w przyszłości – tłumaczy organizatorka konferencji.

Założeniem tego i poprzednich spotkań były oczy otwarte na starość, spojrzenie na nią i refleksja nad tym, czym może być, jak się na nią przygotować i jak ją przeżywać. Jak mówi starość to nie przekwitanie i powolne obumieranie. – Powiedziałabym, że starość owocowanie. Jest zebraniem owoców po całym naszym życiu. Podsumowujemy to wszystko, co nam dano, z czego skorzystaliśmy. No niestety kiedyś nastąpi moment, że będzie trzeba się pożegnać, ale możemy się do niego przygotować właściwie, czerpać jeszcze pełnymi garściami, cieszyć się tym, co nam życie przyniosło – stwierdza Lucyna Tomaszewska.

Starość i śmierć często jest tym, czego boimy się w życiu najbardziej. – To jest trudne i z tym lękiem musimy się zmierzyć, ale im jest to trudniejsze, tym lepiej musimy się przygotować. I po to właśnie te konferencje. Mają za zadanie pokazać ludziom, że warto życie przeżywać świadomie, bo tylko to gwarantuje, pełne radości doświadczanie każdego jego elementu – zaznacza Tomaszewska.

Tekst i foto: Hanna Grabowska-Macioszek