Ożywiony skansen

26 września 2017

15 nowoczesnych tabletów czeka na zwiedzających w Muzeum „Górnośląskim Parku Etnograficznym w Chorzowie”. Do czego przybywający do skansenu goście będą mogli ich używać?

 

Wchodząc na teren muzeum i spoglądając w ekran urządzenia, będzie można zobaczyć, co dzieje się w tamtejszych zagrodach. A dzieje się! I to nie mało! W chlewiku pokwikują świnki, pobekują baranki, gęgają gąski Uwaga – by nie wystraszyć się przebiegającego szczura, czy latającego pod powałą nietoperza! W sąsiedniej chałupie za to rozgrywa się scenka z życia jej mieszkańców. Gospodyni myje w cebrzyku nogi, gospodarz z synem posilają się przy stole i rozmawiają ze sobą. A przed zabudowaniami gospodarskimi jako żywo pracuje młockarnia. Idąc dalej odkrywamy dalsze losy mieszkańców wsi z sprawą o zabarwieniu nawet kryminalnym. Czy dojdzie do samosądu na złodzieju kury? Sami się przekonajcie, odwiedzając ożywiony już skansen.

Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” zwiększa atrakcyjność ekspozycji, kierując nowości techniczne szczególnie do młodych odwiedzających. Wprowadza do swojej oferty nową mobilną aplikację wykorzystującą rzeczywistość wirtualną oraz tak zwaną rzeczywistość rozszerzoną. Nowoczesna aplikacja bowiem, nie będzie działać w naszym domowym zaciszu, jeśli chcielibyśmy zwiedzać muzeum poprzez stronę internetową, nie ruszając się z fotela, to niestety się nam to nie uda. Oj nie! Takiej drogi na skróty pomysłodawcy nie przewidzieli. Należy wybrać się osobiście do muzeum i tam w naturalnej przestrzeni i rzeczywistości zobaczyć tę rzeczywistość wirtualną. Jak mówi dyrektor Andrzej Sośnierz, przewodnik zintegrowany, wykorzystuje wszystkie nowości technologiczne, by zwiedzanie uczynić ciekawszym. – Nasz przewodnik jest nie tylko audio, ale i video, możemy nie tylko usłyszeć dźwięki, ale i zobaczyć, co się gdzie dzieje. Oferujemy szereg atrakcji, które mam nadzieję, będą potrafiły zaskoczyć. Pokonujemy coś, czego często boją się muzealnicy, czyli wirtualnego zwiedzania. U nas działa to inaczej. Aby ten system zadziałał, musimy być w danym pomieszczeniu – tłumaczy Andrzej Sośnierz.  Już zatem nie tylko usłyszymy, ale i zobaczymy, jak to drzewiej w śląskich zagrodach się żyło. Niemniej, co na pewno warto zaznaczyć, aplikacja ta będzie działać na naszych własnych urządzeniach: tabletach, bądź smartfonach z systemem Android, bądź iOS. Do prawidłowego funkcjonowania sprzęt powinien być wyposażony miedzy innymi w dobry procesor graficzny oraz żyroskop i IMU, a także w bardzo precyzyjny odbiornik GPS. Jak sądzę, łatwiej będzie wybrać się do muzeum, wypożyczyć tamtejszy tablet i zwiedzać z nim obiekty muzealne.

Projekt, dzięki któremu udało się wdrożyć nową atrakcję został współfinansowany ze środków unijnych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (Regionalny Program Operacyjny Województwa Śląskiego na lata 2014-2020). Jego koszt to ponad 700 tysięcy złotych z czego ponad 400 zostało pokryte z zasobów UE.

Proszę mi wierzyć – ożywiony skansen robi wrażenie! Polecam!

Hanna Grabowska-Macioszek