Niedziela w Chorzowie? Prawdziwy „Armagedon”

2 października 2017

Tak właśnie wyglądała niedziela 1 października w stolicy Śląska i pobliskim Chorzowie. A wszystko za sprawą kumulacji spektakularnych imprez.

 

Swoisty paraliż komunikacyjny i prawdziwe oblężenie – to pojęcia, które kojarzą mi się w wczorajszym, pięknym słonecznym dniem. Tak wyglądały właśnie okolice Parku Śląskiego. Wszystko spowodowane było po pierwsze PKO Silesia Marathonem, po drugie otwarciem (w końcu!) Stadionu Śląskiego. Nie wspominam już o znalezieniu miejsca parkingowego, bo graniczyło to z cudem – okoliczne parkingi były po prostu zawalone samochodami, ale sam dojazd do Parku Śląskiego ciągnął się w kilometrowych korkach. Czyżby wszyscy mieszkańcy regionu postanowili przekonać się na własne oczy, czy aby na pewno najsłynniejszy obiekt sportowy na Śląsku, został w końcu otwarty. Został! Przez lata Stadion Śląski obrósł legendą, jakoby był w ciągłym remoncie, nie omijał go modernizacyjny pech, a kolejne daty zakończenia przebudowy odwlekały się w czasie. Zachodzę w głowę, czy nie szybciej byłoby wybudować go od początku?

Szczęśliwie Stadion Śląski – nowocześnie przebudowany – został otwarty 1 października 2017 roku. Warto zapamiętać tę datę. W historycznym uroczystym otwarciu uczestniczyło bowiem blisko 100 tysięcy osób!  Radości z tego faktu nie krył marszałek Wojciech Saługa. – Otwieramy nowy rozdział historii Stadionu Śląskiego. Legenda, jaką bez wątpliwie jest arena narodowa w Chorzowie, powraca, a wraz z nią wszystko to, co w sporcie najcenniejsze – pamięć o sukcesach i emocjach, jakie nam przez kilka dekad tutaj towarzyszyły. Nowa stadionowa infrastruktura i multifunkcyjny charakter sprawiają, że będzie to ważny punkt na sportowej mapie Polski, Europy i świata. Otwarcie stadionu miał być dniem mieszkańców, i tak się stało – śląski otworzył przed nimi swoje bramy i to oni byli tego dnia najważniejsi. Pamiętamy, że to mieszkańcy regionu przed laty budowali Stadion Śląski – ikony naszego województwa. Jestem przekonany, że na Śląskim zagości na nowo piłka nożna, lekkoatletyka, żużel oraz wielkie światowe gwiazdy muzyki – mówił Wojciech Saługa. –  To niezwykle ważny dzień w historii Stadionu Śląskiego. Cieszę się, że tak wiele osób i to nie tylko z województwa śląskiego zdecydowało się być tu razem z nami i przeżywać pierwsze, sportowe emocje – podkreśla Krzysztof Klimosz, prezes Stadionu Śląskiego.

W minioną niedzielę działo się na Stadionie Śląskim, oj działo! W programie Dnia Otwartego znalazły się wydarzenia sportowe: lekkoatletyczne i piłkarskie. Uczestnicy PKO Silesia Marathonu jednej z największych imprez biegowych w Polsce finiszowali właśnie na Stadionie Śląskim. W tegorocznej edycji udział wzięło rekordowo ok. 6 tysięcy biegaczy. Ważnym punktem Dnia Otwartego była „Sportowa lekcja historii”, czyli mecz wspomnień Polska – ZSRR z 1957 roku. Spotkanie, w którym wystąpili piłkarze z reprezentacji Śląska oldbojów i zaproszeni goście zakończyło się zwycięstwem drużyny ZSRR 6:3.

A o kolejnych wydarzeniach na Stadionie Śląskim już w październikowym wydaniu Gońca Górnośląskiego.

Hanna Grabowska-Macioszek

Stadion Śląski

Foto: Stadion Śląski