Na Puckiej Zatoce

3 października 2014

Opowiem wam historię, która przydarzyła mi się na wakacjach. Część z nich spędziłem na kursie windsurfingowym, organizowanym przez Boards.pl w pięknej nadmorskiej miejscowości Jastarnia naPółwyspie Helskim, który należy do najlepszych miejsc w Europie do nauki i doskonalenia windsurfingu.

Płycizna Zatoki Puckiej w Jastarni nie przekracza głębokości 100 cm w promieniu około 1 km, co czyni ten akwen najbezpieczniejszym miejscem do uprawiania windsurfingu nad Bałtykiem. Ukształtowanie brzegów zapewnia równy, stabilny wiatr idealny do nauki windsurfingu. Dodatkowo piaszczyste dno i plaże, spokojna i ciepła woda sprzyjają nauce pływania na desce z żaglem.

Poniedziałek 28 lipca był pięknym i słonecznym dniem. Wiał mocny wiatr. Kiedy przygotowywałem sprzęt windsurfingowy przed wejściem nad zatokę, fale zaczęły stanowczo rosnąć. Zaczekałem na kumpli i ruszyłem z wody. Płynąłem coraz szybciej i gdy miałem odpowiednią prędkość, wyskoczyłem i w powietrzu udało mi się zrobić trick zwany „Cana-Brava”. Zaraz po tym cudownym przeżyciu znów napłynąłem na falę i chciałem tym razem wykręcić „360”, ale tym razem sztuczka nie wyszła i po zaliczeniu tzw. „katapulty” wpadłem do wody. Po ponownym wejściu na deskę stwierdziłem, że nie wolno się poddawać i tym razem sztuczka się udała.

Przez moją historię chcę powiedzieć, że jeśli jest się wytrwałym w dążeniu do celu, to osiągnie się wszystko czego się tylko zapragnie.

Tekst i foto: Paweł Pyskała