Ma znów swój dom kultury

22 października 2014

Najstarsza katowicka dzielnica Dąb po latach „odzyskała” swój dom kultury. W miejscu dawnej zakładowej placówki podlegającej pod działającą tam niegdyś Kopalnię Kleofas powstała nowa – miejska. Uroczyste otwarcie było jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu tamtejszych mieszkańców.

 

Na uroczystości nie mogło zatem zabraknąć kierownika dawnego Zakładowego Domu Kultury pana Floriana Zająca. Z dużym sentymentem wspominał minione czasy działalności kopalnianej placówki – imprezy kulturalne, wybitnych artystów, którzy swoje kariery zaczynali właśnie w jej murach. Moc wzruszeń dostarczył niewątpliwie genialny recital Beaty Rybotyckiej, z pochodzenia gliwiczanki, dziś mieszkanki Krakowa. Jak podkreślała przyjazd na Śląsk to dla nie zawsze okazja do powrotu do swoich korzeni. Po historii dzielnicy Dąb obiektu, który obecnie stanowi filię Miejskiego Domu Kultury „Koszutka” oprowadzał jak zawsze znakomity Maciej Szczawiński.

Huczne otwarcie pięknej nowej siedziby, ze wszech miar najnowocześniejszej, przestronnej i komfortowej, to jedynie niezwykła otoczka wydarzeń, które będą gościć w jej wnętrzach. Jak mówi dyrektor Lidia Gałęziowska, oferta jest bardzo bogata. – Przewidzieliśmy między innymi warsztaty żonglerki, kuglarskie, pokazy aikido, tańca towarzyskiego, breakdance’u, czy hip-hopu. Zostanie zaprezentowana nowa forma ruchu – flowin – jest to taka metoda pochodzącą ze Szwecji. Zapraszam serdecznie, bo naprawdę warto – mówi Lidia Gałęziowska.

 

Tekst i foto: Hanna Grabowska-Macioszek