Listopadowe świętowanie

7 listopada 2014

W jednym ze świętochłowickich supermarketów wszelkie kwiecie ozdobne oferowane z okazji listopadowego święta zmarłych, natychmiast wyparło zgoła inne, także zielone, lecz z reguły sztuczne. To choinki obwieściły tam inaugurację obchodów Świąt Bożego Narodzenia. Nie dziwi już prawie nikogo, że w supermarketach grudniowe święta rozpoczynają się z reguły wraz z nastaniem tego zimowego miesiąca, ale tym razem chodzi o początek listopada!

 

Tyle co miniony okres dekorowania grobów prawie zetknął się z okresem strojenia choinek, gubiąc gdzieś po drodze czas nadchodzącej tradycyjnej, adwentowej zadumy, jako wysoce nie komercyjny. Tak więc wybrać można sobie sztuczną choinkę z pośród niezliczonych egzemplarzy reprezentujących wszystkie bodaj rodzaje drzew iglastych, kolorowe bombki najprzeróżniejszych kształtów i rozmiarów oraz jakie tylko cacka do zawieszenia na świątecznym drzewku. Znacznie ciekawsza jest jednak oferta artykułów spożywczych. Pośród gęstych szeregów cukrowych czy czekoladowych Mikołajów i różnorakich wiktuałów, głównie z marcepanu, szczególne zainteresowanie wzbudzają wyroby piekarnicze. Już dziś można zaopatrzyć się w kilka rodzajów ciast a także w bożonarodzeniowe strucle, których oferuje się całe multum, z makiem lub bez. Zastanawiające, jakich to składników użyto do wyprodukowania owych strucli, nota bene z importu, skoro owinięte jedynie w kolorowy celofan, będą w święta równie smaczne, co dziś, jak wynika z ich terminu przydatności do spożycia. Wszystko to do kupienia jeszcze nie przy radosnych dźwiękach anglosaskich kolęd, ale to tylko kwestia nieodległego czasu. Swoją drogą, gdyby tak nasze babcie potrafiły onegdaj zgłębić tajniki chemii, mogłyby bez pośpiechu zająć się świątecznymi wypiekami z początkiem listopada, a gorący okres przedświąteczny przeznaczyć już wyłącznie na prace porządkowe.

 

Tekst i foto: Pi-Gall