Jesteśmy dobrze przygotowani

5 marca 2015

Już w najbliższą niedzielę piłkarze GKS-u Katowice zainaugurują rundę wiosenną sezonu 2014/2015. W pierwszym, wyjazdowym meczu zmierzą się z liderem rozgrywek pierwszoligowych, Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. Początek o godzinie 11:30.

 

Katowiczanie mają za sobą pracowity okres przygotowawczy. Przez ponad dwa miesiące przechodzili treningi wytrzymałościowe, mocy i szybkości. Wyjechali także na obóz do Wałbrzycha, gdzie pracowali nad taktyką i zgraniem. Rozegrali również dziewięć meczów kontrolnych. Trener GieKSy Artur Skowronek jest pełen optymizmu i spokoju przed premierą piłkarskiej wiosny. – Materiał do analizy był obszerny. Nie wszystko wyglądało tak, jakbyśmy sobie życzyli. Ale od tej strony można przewrotnie powiedzieć, że wyszło nam to na dobre. Mogliśmy dzięki błędom dostosować do nich sporo treningów, aby je wyeliminować i teraz piłkarze wiedzą już, jak rozwiązywać trudniejsze sytuacje. Chłopcy są lepiej przygotowani i powinni wystrzegać się już prostych błędów indywidualnych. Jestem o nich spokojny.

Misja w Niecieczy nie będzie sprawą łatwą. Termalica jest zespołem, który do tej pory przegrał na własnym terenie tylko raz i z pozycji lidera piłkarskiej jesieni przystępuje do ostatecznej rozgrywki o awans do Ekstraklasy. Jednak w pierwszej lidze nigdy nie można być niczego pewnym, tym bardziej po trzymiesięcznej przerwie w rozgrywkach. – O żadnym strachu nie ma mowy. Jesteśmy dobrze przygotowani, mamy doświadczony zespół z dawką ciekawej młodzieży i myślę, że to będzie interesująca mieszanka. Każdy już nie może doczekać się pierwszego meczu, bez względu na to, z kim gramy. To nawet dobrze, że zmierzymy się z liderem. Zaczynamy „z wysokiego C” i wierzę, że wygramy to spotkanie i będziemy jeszcze silniejsi mentalnie. Jedziemy do Niecieczy i chcemy tam wygrać. Po tym spotkaniu chcemy mieć dobrą bazę do udanego otwarcia rundy i meczu domowego z Flotą Świnoujście – podkreśla Artur Skowronek.

Trener Skowronek pojawił się w miejsce Kazimierza Moskala na trenerskiej ławce wraz z końcówką rundy jesiennej. Miał zimą więcej czasu, aby poznać lepiej zespół i przysposobić go do walki o najwyższą stawkę. O co szkoleniowiec GieKSy chce walczyć w decydującej fazie sezonu? Odpowiedź może być tylko jedna. – Jestem w ambitnym klubie i sam należę do grona osób ambitnych. Zawsze stawiam sobie wysokie cele. Tak to odbieram i zespół ma takie samo podejście. Dla mnie obrazem całej sytuacji w tabeli będą pierwsze cztery mecze. Wtedy będziemy mogli szerzej mówić o celach. Na razie liczy się tylko mecz z Termaliką.

 

Tekst i foto: GKS Katowice