Jak przygotować sprzęt narciarski do sezonu?

26 listopada 2018

Zima za pasem. W naszych miastach włodarze dbają o amatorów ślizgu na lodowej tafli, organizując miejskie lodowiska. A kto zadba o miłośników białego szaleństwa? Najlepiej jeśli zrobią to sami! A o pomoc w przygotowaniach do sezonu poproszą eksperta – Edwarda Wronę ze Sklepu-Serwisu przy katowickim AWF-ie.

 

– Sezon właściwie już się rozpoczął, bo w listopadzie miałem już pierwszych klientów, którzy wybierali się na narty i którym serwisowałem sprzęt – mówi Edward Wrona, ekspert w dziedzinie serwisowania i sprzedaży sprzętu narciarskiego.

Jak dobrze przygotować sprzęt narciarski na stok:

  1. Dokładnie sprawdzamy w jakim stanie jest nasz sprzęt po roku nieużytkowania. – Ludzie w różnych miejscach trzymają swoje narty: w komórkach, na strychu, w piwnicy, w garażu. Są i takie ekstremalne przypadki, jak ktoś przechowuje sprzęt na balkonie. To najgorszy z pomysłów na jaki można wpaść. Działania atmosferyczne nie służą nartom, bardzo źle wpływają na krawędź.
  2. Szukamy serwisu narciarskiego. – Żaden sprzęt po roku nieużywania, bez przeglądu, nie nadaje się do jazdy.
  3. Ostrzymy
  4. Smarujemy
  5. Wypełniamy ubytki – naprawiamy uszkodzony ślizg
  6. Sprawdzamy wagę w wiązaniach. – Nierzadko zdarza się, że przez rok przybędzie nam parę kilogramów, wówczas trzeba wyregulować wiązania odpowiednio do wagi. Kilogramy to także wyznacznik jeśli chodzi o buty narciarskie, bo stopy stają się wówczas większe, szersze i warto sprawdzić, czy nasze buty nie będą za małe. Tak samo odzież – może się okazać nagle, że nie dopinamy się w kurtce, czy w kombinezonie. Niemniej to dotyczy dużego wzrostu wagi od 5 do 6 kilogramów.

– Prawdą jest, że wybierając się na narty, powinniśmy zadbać nie tylko o sprzęt narciarski, czy odpowiednie odzienie – zaopatrzyć się w bieliznę antypotną, ale także rozpocząć jakikolwiek trening. Dotyczy to szczególnie tych, którym przez cały wysiłek fizyczny jest obcy. – Nie musimy nagle jakoś szczególnie intensywnie trenować. Spacerujmy jak najwięcej. Polecam spacer po schodach na palcach.

Są narciarze, którzy już testowali w tym sezonie swój sprzęt. Wiele osób przygodę narciarską w tym sezonie rozpocznie dopiero od wyjazdu sylwestrowego

Na ten temat także w grudniowym wydaniu Gońca Górnośląskiego. Zachęcam do śledzenia naszych łamów i www.goniec-gornoslaski.pl. Tam także o tym, jak dbać o bezpieczeństwo na stoku. – Kask! To podstawa – kwituje Edward Wrona.