Dymiące grille utrapieniem dla środowiska?

23 maja 2018

Sezon grillowy można by rzec – w pełni! O czym warto wiedzieć, rozpalając te popularne urządzenie? O tym ekspert z Uniwersytetu Śląskiego mgr Zbigniew Jelonek, jeden z czterech doktorantów wdrożeniowych na Uniwersytecie Śląskim, zajmuje się opracowaniem wzorców porównawczych, które służyć będą do analizy zanieczyszczeń występujących w węglu drzewnym i brykietach stosowanych w paleniskach grillowych. Jego celem jest również identyfikacja szkodliwych związków powstałych w wyniku spalania tych paliw stałych.

 

Lekarze alarmują, że grillowana żywność może być niebezpieczna dla naszego zdrowia m.in. ze względu na związki muta- i kancerogenne wytwarzające się podczas obróbki cieplnej mięsa czy warzyw. Jak wyjaśnia mgr Zbigniew Jelonek, większość autorów publikacji i badań koncentruje się na negatywnych skutkach procesu smażenia żywności na ruszcie, pomijając równie istotny skład paliw stałych i podpałek używanych w urządzeniach grillowych. – Moim celem będzie zatem przeanalizowanie dostępnych na polskim rynku brykietów i węgla drzewnego pod kątem występowania w nich substancji szkodliwych dla zdrowia ludzkiego i naszego środowiska – tłumaczy doktorant. – Planuję ponadto opracować optymalnie najmniej szkodliwy skład wspomnianych paliw poprzez wykazanie wpływu zanieczyszczeń stałych na obrabianą termicznie żywność i ich eliminację w fazie produkcji węgli oraz brykietów, aby zmniejszyć emisję związków o działaniu rakotwórczym – dodaje.

Przeprowadzone dotychczas badania pokazały, że najbardziej narażonym na zanieczyszczenia produktem są brykiety z węgla drzewnego. – Wynika to zapewne z uwarunkowań produkcyjnych. Chciałbym podkreślić, że większość produktów z oznaczeniami producenta, numerem seryjnym oraz podanym certyfikatem spełnia normy zawartości niepożądanych dodatków. Niestety przebadane produkty, które są pozbawione ww. identyfikatorów, nie spełniają określonych norm, dlatego należy badać wyroby przed sprzedażą oraz – wyrywkowo – opakowania już dopuszczone do handlu – przekonuje mgr Zbigniew Jelonek.

Oprócz określenia zanieczyszczeń oraz związków muta- i kancerogennych występujących w paliwach do urządzeń grillowych, mgr Zbigniew Jelonek planuje także wykonanie tzw. bitowych wzorców porównawczych do identyfikacji owych substancji. W związku z normami obowiązującymi dla paliw stałych i podpałek do grilla (PN-EN 1860-2) producenci brykietów i węgla drzewnego zobowiązani są przeprowadzać badania oferowanych produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Rosnące zapotrzebowanie na tego typu specjalistyczne usługi sprawiło, że doktorant z Wydziału Nauk o Ziemi postanowił również w ramach realizowanego projektu wdrożeniowego opracować wspomniane wyżej wzorce porównawcze służące do określania, analizy i rozpoznawania zanieczyszczeń według normy PN-EN 1860-2 występujących w produktach typu brykiet z węgla drzewnego i węgiel drzewny. Takie rozwiązanie przyspieszy i ułatwi przeprowadzenie analiz oraz pozwoli znacząco obniżyć koszty ich wykonania.

– Aby opracować wzorce bitowe, należy przygotować katalog porównawczy na podstawie serii badań oraz testów, przy czym otrzymane wyniki wymagają konsultacji z ekspertami reprezentującymi różne dziedziny naukowe, takie jak: chemia, geologia czy ochrona środowiska. Musimy bowiem potwierdzić powtarzalność zaproponowanych wzorców. Taką możliwość daje współpraca z uczelnią zapewniającą zaplecze laboratoryjno-badawcze oraz umożliwiającą spotkania i prowadzenie rozmów z naukowcami – mówi mgr Zbigniew Jelonek. Doktorat wdrożeniowy realizowany jest też we współpracy z firmą GGS-PROJEKT Pracownia geologii i ochrony środowiska Sp. z o.o., która zajmuje się wykonywaniem otworów geologicznych oraz prowadzeniem badań środowiska gruntowo-wodnego. Gotowe rozwiązania opracowane przez doktoranta zostaną wdrożone w chorzowskiej pracowni. – Wygrywa zatem każdy z partnerów programu. Uczelnia nawiązuje współpracę z przedsiębiorstwem, które może się rozwijać dzięki zastosowaniu nowych, opracowanych przeze mnie metod, a ja otrzymałem ,,poligon doświadczalny”, dostęp do infrastruktury badawczej i wiedzy ,,face to face” z nauką i naukowcami oraz możliwość rozwoju i wdrażania moich pomysłów w firmie popartych rzetelnymi badaniami – podsumowuje doktorant.

Fot. dr hab. Iwona Jelonek