Dla moli książkowych i wilków morskich

10 listopada 2017

W Katowicach ruszyły Śląskie Targi Książki oraz Śląskie Targi Sportów Widnych i Rekreacji Wiatr i Woda. Pomimo przymiotnika wyraźnie regionalnego w obu nazwach, imprezy mają charakter międzynarodowy.

 

Przestronne wnętrza Międzynarodowego Centrum Kultury są wręcz stworzone do tego typu wydarzeń. W nowoczesnym obiekcie nie pachnie bowiem tylko nowością świeżych niemal prosto z drukarni książek, ale i odrobiną luksusu – to wiatr i woda niosą go ekskluzywnymi jachtami wystawianymi tuż w sąsiedniej sali. Jest pięknie, komfortowo i estetycznie. Aż miło przemierzać kolejne stoiska. O ile w ogóle uda nam się do nich dostać…

Nie uprzedzajmy jednak faktów! Śląskie Targi Książki już po raz trzeci goszczą w MCK-u. Z każdą edycją przybywa wystawców. W tym roku jest ich ponad 140! – Takiego drugiego wydarzenia w tej chwili w tych dniach w Polsce poza Katowicami nie ma – mówi Rafał Skąpski, prezes spółki Targi Książki i prezes Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. – Katowice zatem stają się na kilka dni stolicą czytelnictwa w kraju. Wystawcy bowiem przyjeżdżają na to wydarzenie z całej Polski, co więcej – także z zagranicy, gdyż w trakcie tych targów gościmy literaturę węgierską, rumuńską. Powiedziałbym zatem, że ich charakter jest nawet międzynarodowy – podkreśla Rafał Skąpski. –  Zapraszamy wszystkich miłośników książki oraz tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą, że są miłośnikami, bądź miłośnikami się staną po odwiedzeniu naszych targów – podkreśla prezes Skąpski.

Trudno się nie zgodzić. Pięknie wydane, efektownie usytuowane na stoiskach książki cieszą oko i nie sposób opanować się, by po jakąś nie sięgnąć, mimo że domowa biblioteczka powoli pęka w szwach.

Po raz drugi natomiast w Międzynarodowym Centrum Kongresowym odbywają się Śląskie Targi Sportów Wodnych i Rekreacji Wiatr i Woda. Jak mówi organizator Jacek Koryl pierwsza edycja była wielkim sukcesem, druga będzie nim z pewnością będzie. – Wiatr i Woda to w Polsce bardzo znana marka. Za rok w Warszawie odbędzie 30 edycja wydarzenia. W Katowicach zadebiutowaliśmy rok temu i nasze targi odwiedziły tłumy ludzi. To wielka wystawa jachtów i łodzi motorowych oraz osprzętu, ktory towarzyszy tym pięknym pływającym pojazdom. Możemy ją porównać do salonu samochodowego, bo ten design łódek jest, no myślę jeszcze bardziej zaawansowany, niż design samochodów. To impreza dla miłośników sportów wodnych, ale też trochę dla marzycieli, bo spora część tych jachtów i łodzi może być obiektem marzeń i westchnień szarych zjadaczy chleba, bo jest to bardzo drogi sprzęt – mówi Jacek Koryl. – Schodząc na ziemię, a raczej na wodę możemy zobaczyć tu także coś z nieco niższej półki: kajaki, małe łódki, pontony, sprzęt dostępny dla każdego, niezbędny do uprawiania wodnych sportów i rekreacji – zaznacza Jacek Koryl.

Fakt – moje podziwianie tych pływających cudów pozostało niestety w sferze marzeń, bowiem luksusowe jachty są pilnie strzeżone! Zdołałam jedynie z daleka podpatrzyć te niezwykłości. Przed cudownie miłą i ujmującą rozmową z organizatorem, zapragnęłam uwiecznić owe wspaniałości, by okrasić nimi swój materiał. Niestety po raz kolejny przekonałam się, że bycie wiernym swoim zasadom popłaca. Złamanie ich bywa nieprzyjemne w skutkach. Nigdy nie kłóć się z pracownikiem ochrony! A już na pewno nie tym przeżuwającym słonecznik. Jak mogłam o tym zapomnieć! Mimo, że kilka dni wcześniej w Biurze Prasowym Katowickiego Urzędu Miasta otrzymałam informację, że na wydarzenie akredytacja prasowa nie jest konieczna, ochrona miała na ten temat inne zdanie. A regulamin rzecz święta! Co za pech… Najwyraźniej zaszło jakieś nieporozumienie. Moja wina. Sypię głowę popiołem. Trzymając się jednak ściśle linii programowej Gońca Górnośląskiego: piszemy tylko dobrze, miło i ładnie, stwierdzam, że powyższe nie popsuło mojego odbioru tej genialnej imprezy. Było świetnie, a sami organizatorzy zaprezentowali klasę i niezwykłą uprzejmość. Odwiedzenie targów polecam każdemu, a pana z ochrony pozdrawiam i życzę mu smacznego.

Hanna Grabowska-Macioszek