COP 24 wystartował

3 grudnia 2018

I potrwa przez dwa tygodnie. Jak mówi prezydent Katowic Marcin Krupa, najbliższe dni będą dla miasta intensywne.

 

Co najmniej! Oczy całego świata zwrócone są teraz w stronę Katowic właśnie. – Rozpoczynamy Szczyt Klimatyczny ONZ – mówi Marcin Krupa. – To rozpoczęcie, ale trwanie wydarzenia w stolicy Śląska powoduje wielką zajętość, ale my na pewno damy radę. Bardzo się cieszę, bo o Katowicach w tym kontekście już się mówiło i będzie mówiło nadal zarówno podczas wydarzenia, jak i z pewnością długo po nim, mam nadzieję, że wyłącznie pozytywnie – mówi prezydent Krupa.

Trudno nie zgodzić się ze słowami pana prezydenta. Wizerunkowo dla miasta, można powiedzieć, to prawdziwa petarda! Miasto już zyskało dzięki temu rozgłos, a będzie o nim głośno przez te dwa tygodnie na pewno. Czy wszystko uda się i przybyli do Katowic na COP24 goście, wyjadą usatysfakcjonowani? Na pewno! Miasto i jego włodarze już niejednokrotnie udowodnili, że jako gospodarz wielkich prestiżowych imprez i przedsięwzięć nie ma sobie równych. Dzięki Międzynarodowemu Centrum Kongresowemu wspaniale realizują się tu wszystkie wydarzenia gospodarcze, naukowe, Katowicka Strefa Kultury i katowicki Spodek to sukces dla imprez kulturalnych i sportowych.

A że miasto z okazji Szczytu Klimatycznego ONZ odmieniło się nie do poznania obserwowaliśmy już od niemal półtorej miesiąca. A dziś od wczesnych godzin porannych widać i słychać było wielkie ożywienie w obrębie miejsc organizacji imprezy. Dzieje się! Co warto podkreślić, przybyli na COP24 goście będą mieli niestety nad czym się pochylać i debatować, bo jak przepowiadają klimatolodzy, nasz klimat ma się nie najlepiej.

Hanna Grabowska-Macioszek