By psikus nie popsuł zabawy

31 października 2018

Halloween – amerykańskie, niepotrzebne przebieranki, czy okazja do dobrej zabawy? Spór trwa od lat i jak sądzę, rozstrzygnąć go to rzecz niepodobna.

 

Ma z pewnością tyle samo zwolenników, co przeciwników. Starsze pokolenie może szokować, złościć, może uważać je za bezsensowne, nie wnoszące nic do polskiej kultury, a nawet sądzę, że profanować. Nie ma na to jednak reguły. Znam wiele młodych osób, które na samo brzmienie słowa Halloween dostają co najmniej mdłości. Na pewno korzystają z niego najmłodsi. Dzieci pasjami uwielbiają się przebierać za duchy, czarownice i inne upiory, urządzać cudownie przystrojone z tej okazji imprezy i robić tym nieco starszym naburmuszonym na Halloween psikusy. Tu apel do wesołych przebierańców, by na obiekty swoich psot wybierali raczej tych z poczuciem humoru, albo halloweenowych zwolenników. Niewłaściwy adresat psikusa bowiem zabawę może zepsuć bardzo łatwo i na pewno nie o brak cukierka tu chodzi. Uważajmy, by zbyt frywolny psikus wesołej halloweenowej nocy nie popsuł, nie przysporzył biedy ani temu, kto ofiarą psikusa padł, ani robiącemu dowcip.

Przy okazji podobnych świąt zawsze zastanawiam się, czy pomijając ekstremalne sytuacje w temacie psikusów, które kończą się nie tak jak to przewidywaliśmy (kończę się po prostu źle), czy owe Halloween aż taką szkodę wyrządza? Jest to na pewno dobra okazja, by spotkać się ze znajomymi na takiej, czy innej imprezie, wystraszyć sąsiadów (byle nie za bardzo), a napotkanej czarownicy posłać czarujący uśmiech.

Ręce na pewno zacierają producenci halloweenowych akcesoriów. Rynek nie znosi próżni i kiedy z marketów znikają szkolne przybory, upiorne maski, demoniczne peruki, czy kostiumy wampirów i innych zmor, cudownie wypełniają lukę pomiędzy początkiem roku szkolnego, a Bożym Narodzeniem. I choć niedawno na sklepowych półkach widziałam już czekoladowe Mikołaje, sama sięgnęłam po … no po co? Po perukę rzecz jasna! Kolejną do mojej kolekcji! W tym roku skusiłam się też na inne gadżety.

Sama choć tradycję szanuję i cenię ponad wszystko i wielu naleciałościom z zagranicy mówię zdecydowane „Nie” , i oczywiście uważam, że Halloween nic do naszej kultury wartościowego nie wnosi ,w  jego obchodzeniu nie upatruję żadnego faux pas.

Hanna Grabowska-Macioszek