Błędy w ofertach powodem umorzenia przetargu

8 kwietnia 2015

Przetarg, który miał wyłonić nowego wykonawcę rewitalizacji stawu Kalina w Świętochłowicach został umorzony. Złożone oferty zawierają błędy. Nie oznacza to, jednak końca starań miasta o pomyślną realizację projektu.

 

W przetargu, ogłoszonym 24 grudnia ubiegłego roku wzięło udział dwóch oferentów – konsorcjum firm Mostostal Zabrze i Port Service z Gdańska oraz Mo-Bruk z Zabrza. Ich propozycje opiewały na odpowiednio kwoty ponad 41 i 45 mln zł. Komisja przetargowa, która analizowała dokumenty, dopatrzyła się błędów uniemożliwiających dalsze postępowanie przetargowe. Wśród nich były – niewłaściwie przygotowany harmonogram, referencje nieodpowiadające wymogom stawianym przez gminę i brak wystarczającego doświadczenia w zakresie rewitalizacji stawów i utylizacji odpadów. – Komisja przetargowa, powołana do przeprowadzenia postępowania, rekomendowała odrzucenie jednej z ofert oraz wykluczenie drugiej, a w konsekwencji umorzenie całego przetargu – wyjaśnia Bartosz Karcz, pierwszy zastępca prezydenta miasta.

Firmy mogą sprawdzić słuszność podjętej decyzji przed Krajową Izbą Odwoławczą. W najbliższych dniach władze miasta spotkają się z przedstawicielami Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz Ministerstwa Środowiska, aby wspólnie ustalić harmonogram działań związanych z dotychczasowym dofinansowaniem projektu.

 Co dalej z Kaliną?

Miasto na realizację tego zadania pozyskało prawie 50 mln zł środków unijnych, stanowiących 85 proc. wartości całej inwestycji. Dofinansowanie musi zostać rozliczone w grudniu 2015r. Dokończenie rewitalizacji stawu Kalina nie jest, więc możliwe w obecnej unijnej perspektywie finansowej. Wiele wskazuje jednak na to, że inwestycja będzie kontynuowana dzięki pieniądzom pozyskanym z budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20. W tym okresie finansowania Bruksela wesprze działania związane z ochroną środowiska w jeszcze większym stopniu niż w latach poprzednich. Przed wznowieniem prac miasto będzie musiało po raz kolejny powtórzyć procedurę przetargową. Daje to szansę na unowocześnienie projektu z 2009r. o, wówczas niedostępne, nowe rozwiązania technologiczne.

Pozew sądowy

Kłopoty z realizacją projektu rewitalizacji stawu Kalina rozpoczęły się we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy gmina zmuszona była podjąć decyzję o rozstaniu się z ówczesnym wykonawcą – firmą VIG, która nie wywiązała się z przyjętego harmonogramu prac i podważała wcześniejsze ustalenia. – Gdyby wykonawca rzetelnie realizował zapisy umowy, dziś świętochłowiczanie cieszyliby się nowym miejscem wypoczynku i rekreacji. Nie odzyskamy straconego czasu, ale możemy wyegzekwować należne nam kary umowne. Złożymy wniosek do sądu domagając się stosownego odszkodowania, w wysokości ponad 6 mln złotych wraz z odsetkami – zapowiada wiceprezydent Bartosz Karcz.

Ratowanie projektu

Przypomnijmy, że zaraz po odstąpieniu od umowy z firmą VIG, prezydent Dawid Kostempski spotkał się z Adamem Zdziebło, wiceministrem Infrastruktury i Rozwoju oraz Januszem Ostapiukiem, wiceministrem Środowiska. Dzięki szybkiej reakcji udało się ustalić harmonogram działań związanych z zapewnieniem terminowości realizacji projektu przy jednoczesnym utrzymaniu finansowania ze środków pochodzących z budżetu UE na niezmienionym poziomie.

 

Tekst i foto: UM Świętochłowice